Tak Polacy ledwo wiążą koniec z końcem. Jesteśmy w tyle Unii

Polska, pierwszy raz w historii badań Eurostatu, miała w 2022 r. ujemną stopę oszczędności. Oznacza to, że średnio rzecz biorąc nie daliśmy rady wiązać końca z końcem naszymi bieżącymi dochodami i musieliśmy się zadłużać albo podbierać z zaskórniaków. Gorzej od nas wypadła tylko Grecja.
.
Shutterstock/Eurostat

-0,8 proc. - tyle w 2022 r. wyniosła stopa oszczędności brutto w Polsce, według najnowszych danych Eurostatu. Ujemny wynik oznacza, że średnio z bieżących dochodów (z pracy, rent, emerytur, świadczeń społecznych itp. - po odjęciu podatków i składek) nie tylko nic nie oszczędzaliśmy, ale wręcz wydawaliśmy jeszcze więcej. Innymi słowy, jak wyjaśnia Eurostat, musieliśmy albo korzystać z wcześniej zgromadzonych zaskórniaków, albo się zadłużać.

Zobacz wideo Czy Polacy odkładają pieniądze na przyszłość dzieci? [SONDA]

Polska i Grecja na szarym końcu unijnego rankingu

Dane Eurostatu wskazują, że gorzej od Polski wypadła tylko Grecja, ze stopą oszczędności brutto na poziomie -4 proc. Gwoli ścisłości, w zestawieniu od lat nie ma Malty, Bułgarii i Rumunii.

W pozostałych badanych krajach wynik był dodatni - najbardziej w Niemczech, Holandii i Luksemburgu (około 18-20 proc.). Średnia unijna to 12,7 proc., co oznacza, że każdy mieszkaniec UE odkładał w 2022 r. przeciętnie mniej więcej jedną ósmą bieżących dochodów. Choć oczywiście zwracamy szczególną uwagę na słowa "średnio", przeciętnie" itd. - stopa oszczędności silnie różni się nie tylko między krajami, ale oczywiście także grupami społecznymi.

Unijna średnia 12,7 proc. oznacza powrót do poziomów sprzed pandemii (gdy oscylowała co roku w okolicach 11,5-12,5 proc.). Pandemiczne lata 2020-2021 były tu wyjątkowe, bo stopa oszczędności podskoczyła do około 16,5-18,5 proc. Tłumaczy się to lockdownami, które uniemożliwiały wydawanie pieniędzy w wielu miejscach. Stopę oszczędności mogły też pompować dodatkowe, "antykryzysowe" transfery społeczne do ludności. 

Polska od lat na tyłach

Dane Eurostatu wskazują, że ujemna stopa oszczędności brutto przydarzyła się Polsce po raz pierwszy w historii publikacji dla nas tych danych, czyli od 1995 roku.

Drugie od końca miejsce Polski w zestawieniu Eurostatu za 2022 r. nie jest niespodzianką, bo po jego obrzeżach tułamy się od lat. Ostatnim rokiem, gdy za nami był ktoś poza Grecją, był 2018, gdy niższą stopę oszczędności od polskiej miały jeszcze Litwa i Cypr.

Zresztą również według danych OECD nasza stopa oszczędności należy do najniższych w UE. Według nich wyniosła ona w Polsce -2,9 proc., więcej tylko niż w Grecji, Estonii, Portugalii i Łotwie. OECD zwraca przy tym uwagę na ważny kontekst. Stopa oszczędności mówi nie tylko o tym, jak szybko rośnie nasz majątek (ujemna stopa w 2022 r. oznacza wręcz, że się skurczył), ale może mieć też kapitalne znaczenie dla rozwoju gospodarczego państwa w długim okresie.

Oszczędności gospodarstw domowych są głównym krajowym źródłem środków na finansowanie inwestycji kapitałowych i stanowią istotny impuls dla długoterminowego wzrostu gospodarczego

- wskazuje OECD.

***

Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: