Zakaz handlu w Wigilię przegłosowany. Mamy komentarz z branży. "Mało czasu"

Sejm podjął w środę 29 listopada decyzję, która odmieni niedziele handlowe w grudniu. Ponieważ jeden z terminów, gdy sklepy mogą być otwarte, przypada w Wigilię, posłowie zmienili kalendarz i teraz do sklepów pójdziemy 10 i 17 grudnia. Co na to branża?
Galeria handlowa w święta (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Łukasz Krajewski / Agencja Wyborcza.pl

Sejm przegłosował projektu nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę autorstwa klubu Polski 2050 - Trzeciej Drogi. Za nowelizacją głosowało 429 posłów, nikt nie był przeciw, 12 posłów wstrzymało się od głosu. W parlamencie przepadł natomiast projekt PiS

Zobacz wideo Sejm przegłosował ustawę o wigilijnej niedzieli niehandlowej. Ważne zmiany dla pracowników i pracodawców

Przyjęty projekt zakazuje handlu we wszystkie niedziele, które wypadają w Wigilię Bożego Narodzenia (24 grudnia). Wówczas sklepy mogłyby być otwarte w niedziele 10 i 17 grudnia w pełnym wymiarze czasu, a nie - jak proponowało PiS - w przypadku 10 grudnia jedynie do czternastej. Nowela, przyjęta dziś przez Sejm przewiduje, że ograniczenie handlu w Wigilię ma nie obejmować 32 rodzajów punktów usługowo-handlowych, między innymi stacji benzynowych, aptek, kwiaciarni czy placówek pełniących usługi pocztowe.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji: Wyjście naprzeciw oczekiwaniom pracowników

- Przede wszystkim przegłosowana dziś w sejmie ustawa o zakazie handlu jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom pracowników, którzy mają wolną Wigilię i konsumentów, którzy mogą w pełnym wymiarze, całodniowo, zrobić zakupy w zastępczą niedzielę handlową. Dotychczasowa ustawa gwarantowała dwie niedziele handlowe w grudniu. Apelowaliśmy już w czerwcu br. o to, by przenieść niedzielę handlową wypadającą w Wigilię na 10 grudnia. - mówi Next.gazeta.pl Renata Juszkiewicz, prezes zarządu Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Jak dodaje, propozycja handlu 10 grudnia do godz. 14, tak jak to w swoim projekcie zakładał rząd Mateusza Morawieckiego, nie miała sensu. - Należy podkreślić, iż niedziela handlowa 10 grudnia nie jest tożsama z niedzielą 24 grudnia. Dla polskich rodzin Wigilia to wyjątkowy dzień w roku. Natomiast w przypadku 10 grudnia nie istnieje żadne racjonalne uzasadnienie dla skrócenia czasu pracy sklepów. W tej kwestii jasno wypowiedzieli się sami konsumenci. Według badania IBRiS, 63 proc. naszych rodaków chce utrzymania dwóch niedziel handlowych w grudniu w pełnym wymiarze godzinowym, a aż 77 proc. opowiedziało się za wyznaczeniem w grudniu zastępczej niedzieli handlowej za Wigilię Bożego Narodzenia - przypomina szefowa POHiD.

Zamieszanie z grafikami pracowników. "Bardzo mało czasu"

Jak informowaliśmy, sytuacja związana z legislacją dotyczącą zakazu handlu w Wigilię mocno wkurzyła przedstawicieli branży handlowej, która zarzucała rządowi Mateusza Morawieckiemu, że prace nad tym zaczęły się zbyt późno. Na problem z grafikami dla pracowników zwracała uwagę m.in. IKEA. "Jako branża retail prosiliśmy rząd o regulację tej kwestii od wiosny. Projekt ustawy, mimo iż został przyjęty przez Radę Ministrów 14 listopada, nie został skierowany do parlamentu. Zgodnie z kodeksem pracy pracownicy powinni poznać swe grafiki na grudzień do 23.11" - pisała firma na platformie X. 

- Jeśli chodzi o grafiki pracy, każda firma realizuje indywidualną politykę. Cieszymy się, że udało się tę ustawę przegłosować, dla handlu to ogromny wysiłek organizacyjny. Czasu jest faktycznie bardzo mało - skomentowała Renata Juszkiewicz z POHiD.

Teraz sejmowa ustawa trafi do Senatu. Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę, zakupy są możliwe jedynie w siedem niedziel w roku. Są to: ostatnia przed Świętami Wielkanocnymi, dwie poprzedzające Święta Bożego Narodzenia oraz ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia. 

Więcej o: