PMI Polski ostro w górę. Jest ogień. "Profesor Ożywienie", "definicja BUM". Dane zdumiały ekonomistów

PMI dla polskiego przemysłu wyniósł w listopadzie 48,7 pkt - wynika z analizy firmy S&P Global. To najwyższy odczyt od półtora roku. Wynik jest też aż o 4,2 pkt wyższy od październikowego - to, pomijając odbicie po pierwszym pandemicznym szoku w 2020 r., największy skok w historii badań.
.
S&P Global, Agencja Wyborcza.pl

48,7 pkt - tyle, według najnowszych danych S&P Global, wyniósł w listopadzie indeks PMI dla polskiego przemysłu. Jest on wyliczany na podstawie miesięcznych ankiet z ponad 200 firm produkcyjnych. Na bazie pięciu subindeksów - nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych - mierzy sytuację w sektorze przemysłowym.

Zobacz wideo Jacek Tomkiewicz: Wzrost gospodarki w ostatnich dekadach jest imponujący, ale kosztem niskich płac

PMI Polski ostro w górę, niemal najwyższy skok w historii badań

Z jednej strony, wynik 48,7 pkt oznacza, że sytuacja znów się (lekko) pogorszyła względem poprzedniego miesiąca. To już dziewiętnasty raz z rzędu. Dopiero wynik powyżej 50 pkt oznacza, że w branży jest coraz lepiej.

Mimo wszystko wśród ekonomistów dominuje duża radość z powodu tego wyniku. Jest on najwyższy od kwietnia 2022 r., czyli ostatniego odczytu powyżej 50 pkt (wówczas 52,4 pkt), wskazującego na ożywienie. Jeszcze nigdy od ponad półtora roku nie byliśmy tak blisko granicy dzielącej spowolnienie od ożywienia.

Co więcej, odczyt 48,7 pkt jest wręcz szokująco dobry, przebił najbardziej optymistyczne prognozy ekonomistów. W ostatnich miesiącach PMI dla polskiego przemysłu "pałętało się" w okolicach 43-45 pkt, odczyt na listopad jest wyższy od tego za październik aż o 4,2 pkt. Pomijając wahania w trakcie pandemii, to najwyższy jednorazowy skok w historii badań dla polskiego przemysłu.

PMI Polski wyraźnie coraz bliżej 50 pkt. "Sygnał, że spowolnienie dobiega końca"

Listopadowe dane dały najwyraźniejszy jak dotąd sygnał, że długie spowolnienie w polskim przemyśle dobiega końca. Główny wskaźnik pozostaje na poziomie 50 pkt, ale ostatnia dynamika wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo powrotu do obszaru wzrostu w grudniu

- komentuje Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny S&P Global Market Intelligence. Jak zauważa, w listopadzie niemal ustabilizowała się liczba nowych zamówień. Dotyczy to nie tylko popytu krajowego, ale też z zagranicy. "Niektóre firmy zgłosiły ożywienie popytu z rynków UE, Wielkiej Brytanii i Ukrainy" - czytamy w publikacji. - Spadek tego wskaźnika był najmniejszy od marca 2022 roku - wskazuje Balchin. S&P Global informuje też, że choć spadła w listopadzie też produkcja (dziewiętnasty raz z rzędu), to skala tego spadku była jedną z najmniejszych w okresie ostatniego około 1,5 roku.

Prognozy przedsiębiorców z sektora przemysłowego na najbliższe 12 miesięcy są najlepsze od lutego 2022 roku, czyli od okresu bezpośrednio poprzedzającego pełnoskalową inwazję Rosji na Ukrainę

- donosi też Balchin.

PMI Polski w górę. "Profesor Ożywienie", "definicja BUM"

Największy w historii skok PMI (nie licząc okresu tuż po wybuchu pandemii), wynik najwyższy od 19 miesięcy, przebicie nawet najśmielszych prognoz i fakt, że jesteśmy już po prostu blisko punktu, za którym jest ożywienie w przemyśle. To wszystko sprawiło, że ekonomiści nie ukrywają radości z najnowszych danych.

Oto profesor Ożywienie w Przemyśle. Uciekniemy spowolnieniu naszych zachodnich sąsiadów, bo popyt krajowy będzie bardzo mocny

- komentują ekonomiści mBanku. A dziennikarz "Parkietu" i "Rzeczpospolitej" Grzegorz Siemionczyk pisze "Skok PMI o 4,2 pkt spełnia chyba definicję BUM".

Powiało optymizmem (...). Polski sektor przemysłowy osiągnął punkt zwrotny, a optymizm jest najwyższy od kwietnia 2022 r.

- dodają eksperci z Pekao.

Z kolei Bartosz Wałecki, Analityk Michael/Ström Dom Maklerski pisze, że "jeżeli pozytywny trend się utrzyma, może to wskazywać na bliski koniec recesji w polskim przemyśle, a to dobry prognostyk w perspektywie kolejnego roku".

Więcej o: