Włoski port w Tarencie ma przejąć konsorcjum trzech firm działających w branży logistycznej, a całość ma "spinać" spółka Poland - U.S. Operations sp. z o.o. (PLUS Ops). Jej prezesem jest Ronald Farkas, były oficer Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych i były wysoki urzędnik ds. programów lotniczych w Ambasadzie USA w Warszawie - pisze "La Verita".
Włoski dziennik podaje, że partnerem inwestycji w porcie ma być firma spedycyjna Pol-Mare z Gdyni. Gazeta nie podaje nazwy trzeciego podmiotu, który ma znaleźć się w tym konsorcjum. "La Verita" wyjaśnia, że informację w tej sprawie uzyskała od wysokich przedstawicieli Włoch w Polsce, między innymi od Nicoli Petteno, prezesa polskiego oddziału Confindustrii (włoskiej organizacji pracodawców i przemysłowców).
Za 60 mln euro ma zostać zbudowany terminal intermodalny z pełną obsługą infrastrukturalną. Informację potwierdził włoskiej gazecie adwokat Jacek Bieniak z kancelarii Act BSWW Legal, która ma obsługiwać inwestycję. "La Verita" ocenia, że wejście Polaków do portu Taranto odbywa się z pomocą i na życzenie USA, które mają być zaniepokojone chińskimi wpływami w Europie.
W tym tygodniu Włochy formalnie wycofały się z chińskiego globalnego projektu ekonomiczno-politycznego "Jeden pas i jeden szlak" - podaje Associated Press. Premierka Włoch Giorgia Meloni już wcześniej sygnalizowała zamiar wyjścia z porozumienia z Chinami. Włochy przystąpiły do inicjatywy Państwa Środka w 2019 r. jako jedyny kraj z grupy G7.
Projekt "Jeden pas i jeden szlak" obejmuje chińskie firmy budujące infrastrukturę transportową, energetyczną i inną za granicą, finansowane z pożyczek chińskiego banku rozwoju. W ramach inicjatywy powstały elektrownie, drogi, linie kolejowe i porty na całym świecie. Geopolityczny projekt pogłębił stosunki Chin z krajami Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i Bliskiego Wschodu. Ponad 150 państw świata podpisało z Chinami porozumienia dotyczące projektu "Jeden pas i jeden szlak".