Holenderska firma zajmująca się produkcją systemów nawigacji, TomTom, w lipcu 2022 roku zwolniła ponad 200 osób z łódzkiego oddziału. Produkcja elektronicznych map została zautomatyzowana i sporo pracy przejęła sztuczna inteligencja, więc osoby, które zajmowały się ich aktualizacją przestały być potrzebne. W listopadzie firma zgłosiła do lokalnego urzędu pracy zamiar zwolnienia kolejnych 45 osób, po tym jak w tym samym miesiącu pożegnano się już z 24 pracownikami - donosi łódzka Wyborcza.pl.
Portal nie podaje, jakie są powody listopadowych zwolnień w TomTom. Wyborcza.pl cytuje jednak prof. Piotra Krajewskiego z Uniwersytetu Łódzkiego, który uważa, że sytuacja w firmie nie będzie przypadkiem jednostkowym i nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem. Jak tłumaczy ekspert, oferowane zarobki w IT spadają, a do tego doszło ryzyko utraty zajęcia, co ma związek z rozwojem sztucznej inteligencji, "która zastępuję informatyków na szczeblu podstawowym, czyli tych, którzy wykonują proste prace".
Praca w IT była wymarzonym zajęciem, natomiast ten czas powoli się kończy
- mówi prof. Krajewski.
O problemach w branży IT piszemy już od wielu miesięcy. Sytuacja jest trudna, a liczba ofert pracy spada. W sektorze widać przez to tendencję do "autodegradacji", czyli aplikowania na stanowiska niższe, niż wynikałoby to z doświadczenia zawodowego i kompetencji kandydata.
Jeśli chodzi o umiejętności obsługi narzędzi opartych o algorytmy sztucznej inteligencji, to rzeczywiście są coraz bardziej cenione przez pracodawców, wynika z raportu "Symetria między człowiekiem a technologią. Kompetencje przyszłości".
Największą kompetencją przyszłości będzie umiejętność zadawania i pogłębiania pytań, które się wystosowuje do sztucznej inteligencji
- mówił Szeran Millo w rozmowie z Gazeta.pl na temat raportu.