"Kilkanaście procent polskich pracowników ma dostać podwyżki do jednej kieszeni, a z drugiej - już wszystkim Polakom - wyciągnięte zostaną pieniądze poprzez m.in. likwidację tarczy energetycznej w drugiej połowie przyszłego roku. Ten budżet to od lipca podwyżka cen prądu, gazu, ciepła, żywności" - napisał Mateusz Morawiecki na portalu X.
A jeśli chodzi o deficyt... . Jeszcze we wrześniu 164 mld zł miały być katastrofą, końcem Polski, zadłużaniem Polaków. Teraz ponad 184 mld zł deficytu już nie przeszkadza. Hipokryzja sięgnęła szczytów Himalajów
- kontynuował Morawiecki. Na koniec wpisu dodał jeszcze, że jego rząd zostawił finanse publiczne w dobrej kondycji i pochwalił się osiągnięciami. Post byłego premiera uruchomił użytkowników X.
Mateuszu, została po Tobie jeno dziura... budżetowa. Te zwykle nie mają wiele do powiedzenia, choć czasem słychać z nich krzyk rozpaczy
- napisał Marek Belka, były prezes NBP.
Dla pana skłamać, to dla milionów, jak oddychanie
- skomentował słowa Morawieckiego Tomasz Trela, poseł Lewicy.
"Wkładają nielicznym" - więcej pogardy dla pracowników budżetówki!
- napisał dziennikarz "Gazety Wyborczej" Jakub Wencel. Następnie dodał: Na tym polega redystrybucja : ) Neoliberał Morawiecki jest przeciwko? : )".
Pod wpisem byłego szefa rządu PiS łącznie jest już ponad tysiąc komentarzy, a kolejne kilkaset osób udostępniło post, z czego część skomentowała go na swoich profilach w portalu. Większość osób wyśmiewa Morawieckiego lub zarzuca mu kłamstwo. Są też tacy, którzy biją brawa i uważają, że były premier powiedział prawdę na temat budżetu koalicji 15 października.
We wtorek odbyło się pierwsze posiedzenie rządu. Władze przyjęły nowy projekt ustawy budżetowej na 2024 rok. Dochody mają wynieść 682 miliardy złotych, wydatki - 866 miliardów, co oznacza deficyt budżetowy na poziomie 184 miliardów złotych. Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że budżet tworzony jest przy założeniu trzyprocentowego wzrostu PKB w przyszłym roku oraz inflacji na poziomie 6,6 procent.
Potrzeby pożyczkowe netto sięgną w 2024 roku 250 miliardów złotych. Premier Donald Tusk poinformował, że rząd zapewnił w budżecie 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli i 20-procentowe dla sfery budżetowej. Trzy miliardy 200 milionów złotych zostanie przeznaczonych na część rozwojową i w ramach subwencji trafi do samorządów. Premier poinformował też, że w projekcie budżetu na 2024 roku są środki na finansowanie świadczenia 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur, jeśli inflacja przekroczy 5 procent.