Prezes Warner Bros. Discovery David Zaslav spotkał się we wtorek z prezesem Paramountu, Bobem Bakishem. Tematem rozmowy była potencjalna fuzja spółek - informuje CNN w oparciu o informacje dwóch osób bliskich sprawie. Połączenie spółek stworzyłoby medialnego molocha działającego w branży rozrywkowej oraz wiadomościach. Warner Bros. Discovery do swojego katalogu, w którym są już telewizje kablowe i kanały informacyjne jak CNN czy CBS, dołączyłby studia Paramountu. Rzecznicy obu firm odmówili komentarza.
Na razie fuzja jest niemożliwa. Warner Bros. Discovery musi poczekać, aż wygasną "tajemnicze" przepisy podatkowe, które zabraniają Davidowi Zaslavowi kupowanie kolejnych firm i przeprowadzania fuzji. Zakaz ten wygasa w kwietniu 2024 oku. Wówczas bowiem miną dwa lata od wartej 43 mld dolarów fuzji WarnerMedia z Discovery.
Zaslav jednak już od kilku miesięcy szuka dodatkowych aktywów, które mógłby włączyć do katalogu treści Warner Bros. Discovery. Paramount to idealny kandydat, bo firma jest w poważny tarapatach i szuka dodatkowy inwestorów. Spółka ma 15,7 mld dolarów długu. Swoje udziały gotowa jest sprzedać Shari Redstone, spadkobierczyni spółki matki Paramount, firmy National Amusement. Osoba zaznajomiona ze sprawą potwierdziła, że Zaslav rozmawiał już z Redstone o przejęciu należących do niej akcji.
Analitycy oczekują dalszych konsolidacji w branży mediów. Spółki z sektora muszą bowiem walczyć o widzów z gigantami technologicznymi. Rynki jednakże nie przyjęły wiadomości o potencjalnej fuzji zbyt dobrze. Akcje Warner Bros. Discovery spadły o 5,7 proc. tuż po tym, jak do sieci wyciekły zdjęcia ze spotkania Zaslava i Bakisha. W kolejnych godzinach kurs spadł o jeszcze 1,4 proc. Akcje Paramount początkowo wzrosły, ale po kilku godzinach były już 1 proc. na minusie.