Finansowanie mediów publicznych. Ekonomista: Nie może być tak, że nagle się załamią media

Kwestia finansowania mediów publicznych stała się w ostatnich dniach przedmiotem debaty z powodu prezydenckiego weta. Temat budżetu przeznaczonego między innymi na państwową telewizję skomentował dla portalu wp.pl Jan Oleszczuk-Zygmuntowski. Ekonomista wskazał ponadto, jakie działania powinny towarzyszyć reformom prowadzonym przez nowy rząd.
Siedziba TVP (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Ekonomista Jan Oleszczuk-Zygmuntowski odniósł się do tematu finansowania mediów publicznych w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. - Ja bym na razie na przyszły rok utrzymał ten model, który mamy. To prowizorka, ale w obliczu tych starć, które trwają, trzeba zapewnić jakąś kontynuację - odpowiadał na pytanie dziennikarza.

Zobacz wideo Przejmujący komunikat Błaszczaka: Dlaczego Polacy nie mogli obejrzeć "Teleexpressu", "Panoramy" i "Wiadomości"?

Ekonomista rekomenduje działania w sprawie mediów publicznych. "To często jest mylone"

Zdaniem ekonomisty priorytetem dla nowego rządu powinno być właśnie wybranie sposobu finansowania, który zapewni mediom publicznym możliwość dalszego działania. - Nie może być tak, że nagle się załamią media, bo ludzie poczują: "no tak, zabrali nam polską telewizję, są już tylko prywatne stacje" - zauważał Oleszczuk-Zygmuntowski.

Ekspert wskazał również na zmiany, które jego zdaniem powinny zostać wprowadzone podczas planowania budżetu na kolejny rok. - Ten budżet na 2025 rok powinien być tak konstruowany, żeby być konkretny, przejrzysty i zrozumiały, bez żadnych wrzutek polityków. Powinno to się wiązać z reformą całego zarządzania mediami publicznymi oraz spółkami Skarbu Państwa - mówił ekonomista. - Powinniśmy stworzyć być może ustawę o spółkach interesu publicznego, stworzyć dla nich inne metody działania i wskazać, że mają inny cel - sugerował podczas rozmowy z dziennikarzem.

Oleszczuk-Zygmuntowski podkreślał w programie, że reformom towarzyszyć powinno właśnie jasne określenie celów spółek Skarbu Państwa, w tym mediów publicznych. - To często jest mylone. Jaki jest na przykład cel TVP? Czy jest nim zysk? Informowanie o działaniach rządu, jedynego słusznego, jak to miało miejsce przez ostatnie osiem lat? Czy tym celem nie jest jednak wzmacnianie inicjatyw społecznych, a nie tylko rządowych? - pytał. - Oddolne inicjatywy często mają problem z przebiciem się. Gdyby uzyskały takie wsparcie w postaci publicznych mediów, to moglibyśmy szybciej usprawniać całe polskie społeczeństwo - zauważał ekonomista.

Co dalej z finansowaniem mediów publicznych? Prezydent złożył projekt ustawy "bez trzech miliardów"

W ostatnich dniach kwestia finansowania mediów publicznych stała się przedmiotem debaty z powodu decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu ustawy okołobudżetowej. Zawarty został w niej zapis pozwalający na przyznanie mediom publicznym do 1,9 mld zł na wniosek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz dodatkowego 1 mld zł na podwyższenie kapitału zakładowego. "Nie może być na to zgody wobec rażącego łamania Konstytucji i zasad demokratycznego państwa prawa. Media publiczne trzeba najpierw rzetelnie i zgodnie z prawem naprawić" - uzasadniał decyzję prezydent. O wecie Andrzeja Dudy pisaliśmy w poniższym artykule:

Jak informowaliśmy, w środę 27 grudnia w Sejmie zgodnie z zapowiedziami złożony został alternatywny prezydencki projekt ustawy. Ma on uwzględniać podwyżki dla nauczycieli, "ale bez 3 mld zł na nielegalnie przejętą telewizję publiczną" - przekazała szefowa Kancelarii Prezydenta. Informację tę potwierdził również marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Więcej o: