Na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zaczęły się pojawiać oświadczenia majątkowe członków rządu. W wielu przypadkach nie ma zaskoczeń, bo stanowiska objęli posłowie, którzy rokrocznie mają obowiązek upublicznienia majątków. Ale rząd Donalda Tuska składa się też z ekspertów, którzy politykami nie są, toteż ich majątek nie był wcześniej podany do opinii publicznej. Do tego grona należy ministerka przemysłu, Marzena Czarnecka.
Oświadczenie majątkowe Czarneckiej dotyczy stanu na dzień objęcia urzędu, czyli na 13 grudnia. Nowa ministerka posiada dwa domy (270 i 150 mkw.) oraz pięć mieszkań (trzy po około 50 mkw. oraz z garażem lub miejscem parkingowym, jedno 80 mkw. i jedno 159 mkw.). Jeśli chodzi o nieruchomości, to Czarnecka jest też właścicielką działki o powierzchni 805 mkw.
Ministerka przemysłu zgromadziła też 270 tys. zł w gotówce, 85 tys. euro oraz 10 tys. dolarów. Za pracę w Szpitalu Specjalistycznym w Zabrzu Czarnecka zarobiła od kwietnia do grudnia 2023 roku 23,2 tys. zł. Ponadto prowadzi Kancelarię Radców Prawnych, z czego w 2022 roku uzyskała ponad 196 tys. zł dochodu. Inne źródła jej zarobku stanowi zatrudnienie na Uniwersytecie Ekonomicznym oraz umowy zlecenie i najem nieruchomości, które Czarnecka ujęła w jednym miejscu. Jak wylicza, z tego tytułu zarobiła 160 tys. zł oraz 12,6 tys. euro.
Czarnecka ma też kredyty. Do spłacenia pozostało jej około 48 tys. franków. "Zawierana ugoda - wstępne wyliczenia na dzień 7 grudnia 2023 15000 PLN do zapłaty" - napisała ministerka ciągiem w jednym wierszu razem informacją o kredycie. To nie jedyna pożyczka, która zaciągnęła Czarnecka. Bankowi musi oddać jeszcze prawie 137 tys. zł. Uczelni musi natomiast spłacić niemal 40 tys. zł.
Ministerka przemysłu wzięła też na leasing samochód, Mercedesa GLC z 2021 roku o wartości 190 tys. zł. W oświadczeniu majątkowym należy wpisać też mienie ruchome, ale tylko te o wartości powyżej 10 tys. zł. Czarnecka wylicza tutaj: siedem sztuk biżuterii, pięć zegarków, siedem torebek oraz wyposażenie mieszkania - kuchnie oraz meble.
Ministerstwo Przemysłu będzie miało swoją siedzibę na Śląsku, a dokładniej w Katowicach, czyli w samym sercu polskiego przemysłu. To rejon Marzenie Czarneckiej dobrze znany. Pracuje tam jako kierownik w Katedrze Transformacji Energetycznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach oraz Sędzia Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych. Oprócz tego jest autorką kilkudziesięciu krajowych i zagranicznych publikacji z zakresu energetyki, prawa energetycznego oraz ochrony konsumentów.
- Pani minister jest gotowa do pracy. Dla mnie było bardzo ważne, żeby skupić się na kopalniach, górnictwie i Śląsku. Mam głębokie przekonanie, że Śląsk to są wszystkie nadzieje, problemy i zagrożenia, które trzeba traktować interdyscyplinarnie. Nowa pani minister będzie miała dużo roboty z węglem od pierwszego dnia - mówił Donald Tusk. Przyznał też, że żeby powstało ministerstwo, potrzebna będzie zmiana ustawy. Jednym z pierwszych zadań nowej ministerki będzie, więc przygotowanie regularnego ministerstwa w Katowicach.