Od 1 stycznia obowiązuje zakaz sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży poniżej 18. roku życia. Obejmuje on wszystkie produkty, w których zawartość tauryny lub kofeiny przekracza 150 mg na litr. Na rynku już pojawiły się jednak "energetyki" dla niepełnoletnich. Od środy 3 stycznia w niektórych sklepach można kupić napój energetyczny w kilku smakach. Na puszce wyraźnie zaznaczono, że zawiera on 14 mg na 100 ml i jest "napojem gazowanym (...) z dodatkiem kofeiny i witamin". W sklepach jednej z sieci trzeba za niego nie zapłacić 4,40 zł.
Decyzja o wprowadzeniu zakazu sprzedaży energetyków nieletnim była uzasadniana ich negatywnym wpływem na zdrowie najmłodszych. - Mogą doprowadzać do powikłań sercowo-naczyniowych, do arytmii serca i nagłego wzrostu ciśnienia krwi. Również przez swoje działanie pobudzające, wpływają na zdrowie psychiczne, powodują zaburzenia snu - ten katalog jest naprawdę bardzo szeroki. Dlatego apelujemy do młodych ludzi i ich rodziców: Nie kupujcie energetyków - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia w rozmowie z Polskim Radiem.
- Energetyków nie można kupić na terenie szkół i innych jednostek oświatowych oraz w automatach. Za sprzedaż napojów energetyzujących dzieciom i młodzieży grozi dotkliwa kara - dodał Damian Kuraś.
Przy zakupie tych produktów sprzedawca może prosić o dowód, a za złamanie zakazu sprzedaży grozi grzywna do 2 tysięcy złotych. Natomiast importerzy i producenci, którzy nie oznakują tych napojów napisem "napój energetyczny lub energetyzujący" mogą zostać ukarani grzywną nawet do 200 tysięcy złotych, łącznie z karą pozbawienia wolności.