Bartłomiej Obajtek, odwołany niedawno szef Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, ma planować zakup mieszkania należącego do Skarbu Państwa po zaniżonej cenie. Transakcja odbyć ma się pomimo zakazu Pauliny Hennig-Kloski. Podczas rozmowy z mediami ministerka klimatu i środowiska zapowiedziała, że w sprawie zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.
- Pomimo wydania przeze mnie nakazu wstrzymania rozporządzania majątkiem Skarbu Państwa przez dyrekcję regionalną Lasów Państwowych w Gdańsku faktycznie doszło do podpisania umowy przedwstępnej w sprawie sprzedaży nieruchomości, która była przedmiotem zainteresowania pana dyrektora. Szykujemy zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie - przekazała Hennig-Kloska w rozmowie z dziennikarzami.
Ministerka informowała również, że podjęcie decyzji o sprzedaży poprzedzone zostało zmianami kadrowymi w Lasach Państwowych. - Mam taką informację, że doszło tam także do ruchów kadrowych. Osoba uprawniona do podjęcia takiej decyzji nie chciała tego zrobić, a w jej miejsce powołano inną osobę, by tę decyzję podjęła - informowała Hennig-Kloska. - Więc ta decyzja mogła zapaść pod naciskiem - podkreślała ministerka w wypowiedzi cytowanej przez "Gazetę Wyborczą".
- Jak widać, chciwość jest ważniejsza niż interesy Skarbu Państwa. Chciwość niektórych osób reprezentujących obóz poprzedniej ekipy rządzącej nie ma granic, jest nieprzyzwoita - dodawała ministerka środowiska.
Niedawno donosiliśmy, że Bartłomiej Obajtek ma planować zakup mieszkania, które użytkował jako dyrektor regionalny Lasów Państwowych, z 95-procentową bonifikatą. Z przytaczanych przez nas wyliczeń wynika, że mieszkanie o szacowanej wartości 700 tys. zł miałoby zostać sprzedane za ok. 35 tys. zł. W transakcji tej mogłoby nie przeszkodzić również odwołanie Bartłomieja Obajtka ze stanowiska dyrektora regionalnego Lasów Państwowych. Media donoszą bowiem, że przedwstępna umowa sprzedaży zawarta została 8 stycznia - już po zakazie ministerki środowiska, ale jeszcze przed odwołaniem Obajtka.