Nowy wyrok TSUE ws. frankowiczów. Trybunał po stronie kredytobiorców

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stanął po stronie klientów banków, którzy wzięli kredyty we frankach, ale konsumenckie. Do tej pory TSUE wydawał korzystne dla frankowiczów orzeczenia w sprawie kredytów hipotecznych.
1949985307
nitpicker / Shutterstock

Sędziowie w Luksemburgu odpowiedzieli na pytanie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, który zajmował się sprawę kredytu zaciągniętego w Getin Noble Bank. Unijny Trybunał uznał, że sąd, który nadzoruje postępowanie egzekucyjne, może badać umowy. W tym konkretnym przypadku chodziło o klienta, który zaciągnął kredyt we frankach, ale go nie spłacał. Wydany został prawomocny nakaz zapłaty i zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne.

Zobacz wideo Prof. Belka: To nie polski system bankowy stanie na skraju bankructwa, tylko Polska

Wyrok TSUE korzystny dla frankowiczów

Sędziowie z Luksemburga uważają, że sąd, który nie miał wcześniej wglądu w umowę, bo postępowanie było przyspieszone, elektroniczne, może nawet na ostatnim etapie zbadać, czy są w niej potencjalnie nieuczciwe klauzule. Trybunał Sprawiedliwości nie odpowiedział natomiast, co konkretnie powinien zrobić polski sąd w przypadku stwierdzenia nieuczciwych zapisów. Wytyczne TSUE to: należy wyciągać wszelkie konsekwencje zgodnie z orzecznictwem krajowym. "W praktyce dla konsumentów wyrok ten oznacza, że przeprowadzanie postępowania sądowego przeciwko bankom stosującym nieuczciwe klauzule w umowach będzie prostsze i krótsze" - podkreśla serwis prawo.pl

"Poszanowanie praw przyznanych przez dyrektywę 93/13 (w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich) nie jest możliwe bez skutecznego badania potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków umowy. W konsekwencji krajowe regulacje dotyczące wydawania nakazów zapłaty i postępowania egzekucyjnego nie byłyby zgodne z zasadą skuteczności, gdyby nie przewidywały możliwości dokonania takiej oceny przez sąd z urzędu" - orzekł TSUE.

- Pytanie prawne dotyczyło  tzw. elektronicznego postępowaniem upominawczego, w którym to nakazy zapłaty często wydawane są po pobieżnej analizie dokumentacji sprawy i bez szczegółowego badania umowy będącej źródłem rzekomego długu. Często wówczas brak sprzeciwu konsumenta prowadzi do rozpoczęcia windykacji. Prowadzić to może do nadużyć, takich jak kierowanie pozwu z premedytacją ze wskazaniem nieaktualnego adresu do korespondencji, czego skutkiem będzie rzekomo skuteczne doręczenie i następnie egzekucja należności. Praktyka taka niestety od lat jest stosowana w obrocie - tłumaczy w rozmowie z prawo.pl Maciej Wojciechowski, radca prawny w Xaltum Barczak Rozpara Kancelaria Radców Prawnych. 

Komentarz Związku Banków Polskich

"Wyrok TSUE potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą, która jest stosowana przez polskie sądy, nakazującą sądowi badanie z urzędu potencjalnej abuzywności klauzul umownych w postępowaniu sądowym, również przy wydawaniu nakazu zapłaty. Trybunał zwrócił również uwagę, że przepisy krajowe muszą zapewniać sądowi możliwość oceny z urzędu a konsumentowi możliwość powołania się na abuzywność klauzul na każdym etapie postępowania rozpoznawczego, przy czym polskie przepisy proceduralne i praktyka sądów wypracowana na gruncie dotychczasowych orzeczeń TSUE zapewniają konsumentowi i sądowi tego rodzaju gwarancje" - skomentował z kolei Związek Banków Polskich. 

Więcej o: