- Minister Domański podpisał nominację na to stanowisko dla Mariusza Krukowskiego - powiedział informator serwisowi businessinsider.com.pl. Krukowski ma zostać nowym reprezentantem Polski w Banku Światowym, zastępując na tym stanowisku byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego.
W grudniu 2023 r. minister finansów Andrzej Domański zastąpił prezesa NBP Adama Glapińskiego w roli gubernatora Polski w Banku Światowym. To oznacza, że teraz to Domański wyznacza osobę, która będzie reprezentowała nasz kraj w tej instytucji.
Mariusz Krukowski to wieloletni urzędnik i dyplomata, obecnie jest głównym doradcą w Europejskim Banku Inwestycyjnym w Luksemburgu. W latach 2007-2008 pracował w Ministerstwie Finansów w departamencie Unii Europejskiej.
Jak pisaliśmy na next.gazeta.pl w grudniu 2022 r., czyli kilka miesięcy po odejściu Jacka Kurskiego z TVP, został on zastępcą dyrektora wykonawczego polsko-szwajcarskiej konstytuanty w Banku Światowym. Dyrektorzy wykonawczy Banku Światowego zajmują się między innymi zatwierdzaniem budżetu administracyjnego i pożyczek udzielanych przez tę instytucję, a także są odpowiedzialni za analizy dotyczące krajowych strategii pomocowych.
Jacek Kurski po otrzymaniu nowej posady zapewniał, że dobrze nadaje się na to stanowisko. "Podjąłem zgodną z moim wykształceniem i doświadczeniem menedżerskim pracę jako Alternate Executive Director w Banku Światowym, świadomy, że oznacza to rezygnację z części aktywności publicznej czy ambicji politycznych. Zawsze myślałem, że nie ma życia poza polityką. Otóż jest. Wiem, że tu też dobrze przysłużę się Polsce" - pisał Kurski w 2022 roku na portalu X.
Jacek Kurski przez rok pracy w Banku Światowym zarobił równowartość około miliona złotych. Jak sam przyznał w rozmowie z "Faktem", na zajmowanym przez niego stanowisku "zarobki są godziwe". Dodał jednak, że koszty życia w USA są wysokie. - Dolara w Waszyngtonie trzeba traktować prawie tak jak złotówkę w Warszawie (...). Opłacam z tego ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne, sam płacę za przeloty do Polski i z własnej kieszeni ponoszę koszty wynajmu mieszkania w Waszyngtonie, które są tu horrendalnie wysokie - powiedział.