Ogromna odprawa dla Daniela Obajtka? Jest odpowiedź Orlenu

Daniel Obajtek został odwołany z funkcji prezesa PKN Orlen. Decyzją rady nadzorczej spółki, obowiązki będzie pełnił do 5 lutego. Czy odchodzący prezes płockiego koncernu może liczyć na odprawę, czy też odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji? Orlen odpowiedział.
Prezes Orlenu Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej (1 lutego 2024 r.)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Decyzję o odwołaniu Daniela Obajtka podjęła rada nadzorcza powołana przez walne zgromadzenie akcjonariuszy jeszcze za rządów PiS. Wkrótce może ona podzielić los prezesa, bo 6 lutego zbierze się walne zgromadzenie akcjonariuszy, które dokona zmian w radzie. Obecnie w jej składzie jest m.in. Wojciech Jasiński, polityk PiS. W czwartek był pytany przez reportera TVN24 o to, dlaczego rada odwołała Daniela Obajtka. Po chwili pauzy Jasiński odpowiedział: Bo taka była potrzeba. Prezes Orlenu zapowiadał wcześniej, że "honorowo" odejdzie ze stanowiska, gdy powstanie rząd Donalda Tuska. Jednak tego nie zrobił. A powód może być jeden. 

Zobacz wideo Piotr Kuczyński o przejęciu Lotosu: Byłem i jestem przeciwny tej transakcji, ale...

Ogromna odprawa dla Obajtka? Orlen odpowiada

- Gdyby sam zrezygnował z funkcji, czyli podał się do dymisji, odprawa by mu nie przysługiwała. Gdyby poczekał na decyzję nowo powołanej rady nadzorczej, też zapewne straciłby do niej prawo - powiedział prof. Michał Romanowski w rozmowie z Business Insiderem. - To jest taki chytry plan, który utrudni zablokowanie wypłaty odprawy - dorzucił radca prawny Krzysztof Łyszyk.

Do tego odniósł się już sam Orlen, który poinformował BI, m.in. że kwestie odprawy i zakazu konkurencji są uregulowane standardową umową cywilnoprawną, ma ona charakter poufny i informacje w niej zawarte "nie podlegają upublicznieniu". Do tego dochodzi jednak świadczenie związane z zakazem konkurencji. Orlen odpowiada, że ewentualne odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji "nie stanowi przywileju". Jednocześnie przypomina, iż "w czasie obowiązywania zakazu objęta nim osoba nie może m.in. podejmować jakiejkolwiek działalności konkurencyjnej wobec spółki lub podmiotów z jej grupy kapitałowej". I dlatego, jak podkreśla płocki koncern, "w związku z tym ograniczeniem, osobie takiej może przysługiwać odszkodowanie". Orlen nie podał jednak żadnych kwot.

Zarobki Daniela Obajtka za 2023 rok nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że w 2022 r. zarobił 1 mln 398 tys. zł. To oznacza miesięczną pensję w wysokości 116,5 tys. zł plus specjalne premie, które za tamten rok mogły przekroczyć 1,1 mln zł. "Gazeta Wyborcza" podawała, że "przysługuje mu odprawa w wysokości trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia stałego oraz odprawa z tytułu zakazu konkurencji, czyli 6-krotność miesięcznego wynagrodzenia. Obajtek może zatem liczyć na milionową odprawę". 

Kurs Orlenu wystrzelił po odwołaniu Obajtka

W czwartek 1 lutego, gdy gruchnęła wieść o tym, że rada nadzorcza odwołała Daniela Obajtka z funkcji prezesa, kurs Orlenu na giełdzie wystrzelił. Akcje początkowo były na około trzyprocentowym plusie, a ostatecznie skończyło się na wzroście 4,61 proc. Jedna jest aktualnie wyceniana na 65,55 zł. 

Kurs akcji Orlenu
Kurs akcji OrlenuZrzut ekranu/stooq.pl

Cały WIG20 tego samego dnia zyskał 1,15 proc. Okazuje się jednak, że płocki koncern wcale nie był jednak liderem notowań spółek skarbu państwa. Lepszy wynik niż Orlen na czwartkowej sesji "wykręciła" bowiem Polska Grupa Energetyczna - zyskując 4,96 proc. Kilka dni temu i tam dotarła "kadrowa miotła", zwolniona została m.in. "przyjaciółka Kaczyńskiego", Janina Goss. A do rady nadzorczej wprowadzono w sumie siedem nowych osób. 

Więcej o: