Kurs Orlenu jest najwyżej od blisko miesiąca. Akcje na GPW w czwartek przed południem zyskują ponad 3 proc. Jedna wyceniana jest obecnie na ponad 64,6 zł - w środę na zamknięciu giełdowych notowań było 62,66 zł, a czwartkowe wystartowały od 62,45 zł.
Warto zauważyć, że wyraźny wzrost kursu Orlenu ma miejsce w dniu, w którym WIG20, indeks największych giełdowych spółek notowanych w Warszawie, zyskuje zaledwie 0,3 proc.
Skąd ten optymizm na akcjach paliwowego giganta? Narzuca się jedna, kluczowa informacja. W czwartek, już po rozpoczęciu notowań, po godz. 10:00, pojawiła się informacja, że rada nadzorcza Orlenu odwołała Daniela Obajtka ze stanowiska prezesa. Można się było tego spodziewać, i to nie tylko w ogóle (to, że najważniejszy akcjonariusz, czyli Skarb Państwa, będzie chciał wymienić prezesa, było w zasadzie oczywiste od momentu zmiany partii rządzącej), ale już dziś. Zapowiedział to de facto sam prezes Obajtek w porannym wywiadzie w czwartek w Radiu ZET. - Oddałem się w dyspozycję Rady. Sądzę, że dziś pewne ustalenia będą w tym zakresie. Oddałem się do dyspozycji - mówił na antenie rozgłośni.
Oddanie się Daniela Obajtka do dyspozycji Rady Nadzorczej, czyli de facto odejście z funkcji prezesa zarządu Orlen, niewątpliwie zostało bardzo dobrze przyjęte przez inwestorów giełdowych. Trzyprocentowy wzrost ceny akcji tej spółki nieczęsto jest obserwowany - ostatnio 14 listopada 2023
- komentuje dla Next.gazeta.pl analityk Xeliona Piotr Kuczyński.
- Można jednak powiedzieć, że giełda już dość długo dyskontowała ten, oczywisty przecież, rozwój sytuacji. Po wyborach, 16.10 cena akcji wzrosła bowiem o 8,5 proc. Obecną sytuację zaciemnia nieco to, że polski rynek akcji od dwóch dni jest obiektem zwiększonego popytu zagranicznego, co podnosiłoby oczywiście również cenę akcji Orlenu. Jednak część tego wzrostu niewątpliwie wynika z decyzji pana Obajtka. Jedna uwaga: nie wiemy po pierwsze kto go zastąpi, a po drugie zmiana zarządu spółki, szczególnie tak dużej, rzadko pojawia się w realnych wynikach finansowych wcześniej niż po kilku kwartałach - dodaje ekspert.
Zgodnie z komunikatem giełdowym spółki, Daniel Obajtek będzie pełnić funkcję prezesa jeszcze tylko do poniedziałku 5 lutego włącznie. Kto go zastąpi? Na razie na nieoficjalnej "giełdzie" pojawiło się pierwsze nazwisko. Według portalu Business Insider, miejsce Obajtka może zająć Krzysztof Zamasz. Wcześniej zasiadał w zarządach spółek energetycznych - najpierw jako wiceprezes Tauronu, potem prezes Enei. Obecnie jest członkiem zarządu spółki Veolia w Polsce.