W czwartek (1 lutego) w pobliżu Parlamentu Europejskiego miały miejsce protesty belgijskich rolników. Przedsiębiorcy przybyli do Brukseli w celu zakłócenia odbywającego się tam szczytu przywódców. Demonstranci zniszczyli zabytkowy pomnik, zaatakowali budynek parlamentu i rozpalili ogniska na ulicach miasta. Doszło również do licznych starć z policją.
Jak podaje Politico, po szczycie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen, premier Alexander De Croo i odchodzący premier Holandii Mark Rutte spotkali się z przedstawicielami organizacji rolniczych. W rozmowach uczestniczyła także europejska organizacja młodych rolników CEJA oraz walońskie i flamandzkie organizacje rolnicze.
Jak przekazał mediom szef belgijskiego rządu, politycy zobowiązali się do kontynuowania rozmów na temat konkretnych rozwiązań. - Sygnał został wysłany i myślę, że nadszedł czas, aby zakończyć blokady - mówił w rozmowie z radiem VRT Alexander De Croo. - To, czego nasi rolnicy potrzebują to zniesienie biurokratycznych wymogów i uczciwa zapłata za towary, które dostarczają - zaznaczył prezes organizacji rolniczej Boerenbond, Lode Ceyssens. Według działacza szefowa Komisji Europejskiej złożyła już pierwsze obietnice, w tym przystała na ograniczenie biurokracji.
Mimo prób załagodzenia sytuacji część uczestników protestu zdecydowała się na pozostanie w Brukseli. Na terenie całego kraju nadal trwają blokady niektórych dróg i magazynów z żywnością. Niedostępny jest także port na północy, a na przejściach granicznych z Holandią i Francją pojawiają się utrudnienia.
Na przestrzeni ostatnich tygodni protesty rolników stały się powszechnym zjawiskiem w niemal całej Europie. Sprzeciwiają się oni założeniom unijnej polityki klimatycznej, nadmiernemu importowi żywności z zagranicy, narzekają również na nieopłacalną produkcję rolną i obciążenia administracyjne. Jak pisaliśmy w jednym z naszych poprzednich artykułów, w Polsce niebawem ma ruszyć generalny strajk rolników. O jego organizacji poinformował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność". Wezwał on rolników do "wspólnego działania i wyrażania sprzeciwu wobec obecnej sytuacji".