1 proc. rok do roku - o tyle realnie urósł PKB Polski w czwartym kwartale 2023 r., według środowych danych GUS. To tzw. szybki szacunek. W kolejnych miesiącach i kwartałach może być jeszcze rewidowany. Wzrost PKB o 1 procent rok do roku to odczyt realny, czyli po odjęciu efektu inflacji. Można szacować, że nominalnie wartość dodana w polskiej gospodarce urosła pewnie o około siedem procent, acz zdecydowana większość tego skoku wynika po prostu ze wzrostu cen.
Odczyt jest raczej zbieżny z ostatnimi prognozami ekonomistów, konsensus według Refinitiv wynosił 1,1 proc. Takie wnioski co do tempa wzrostu polskiej gospodarki w ostatnim kwartale 2023 r. analitycy wyciągali na podstawie danych GUS z 31 stycznia o szacunkowym wzroście polskiej gospodarki w całym ubiegłym roku (o 0,2 proc.). Tyle, że ten odczyt był rozczarowujący. Wcześniej prognozy ekonomistów co do wzrostu PKB w czwartym kwartale oscylowały wokół 2-2,5 proc.
Odczucia co do danych z polskiej gospodarki w czwartym kwartale 2023 r. są ambiwalentne. Z jednej strony GUS pokazał najlepszy odczyt w całym 2023 r. W pierwszym kwartale PKB Polski spadł rok do roku o 0,3 proc., w drugim poszedł w dół o 0,6 proc., w trzecim urósł o 0,5 proc. Widać więc, że nasza gospodarka wychodzi z okresu stagnacji. Z drugiej strony - wielu ekspertów liczyło, że będzie się to działo dużo żwawiej.
GUS na razie nie podał szczegółowych danych o tym, które części gospodarki jak radziły sobie w ostatnim kwartale 2024 r., ale ekonomiści przewidują, że gorzej od wcześniejszych oczekiwań wyglądała m.in. konsumpcja prywatna.
Głównymi motorami wzrostu w zeszłym roku były inwestycje oraz nadwyżka w handlu międzynarodowym - na wynikach ciążył natomiast spadek konsumpcji
- wyjaśniają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
W czwartym kwartale 2023 r. dalsza poprawa w polskiej gospodarce. PKB wzrósł 1 proc. rok do roku wobec 0,5 proc. w trzecim kwartale. Tempo ożywienia jednak nieco przygasło, co pokazuje brak zmiany PKB w ujęciu kwartał do kwartału (0 proc.) vs +1,1 proc. kwartał do kwartału w trzecim kwartale 2023 r. Konsumpcja prywatna nie chce rosnąć, a globalny przemysł zahamował ekspansję po mocnym początku 2023, co było widoczne także w Polsce
- analizują ekonomiści ING Banku Śląskiego.
Nie mogło być dużych zaskoczeń w danych o PKB za IV kwartał. W końcówce zeszłego roku polska gospodarka urosła o 1 proc. rok do roku, w stosunku do poprzedniego kwartału PKB się nie zmieniło. Po ponownym odsezonowaniu dołek z końca 2022 r. jest nieco płytszy, ożywienie nieco wolniejsze
- komentują zaś analitycy Pekao.
Zgodnie z prognozami ekonomistów, 2024 ma być rokiem powrotu naszej gospodarki do solidnego tempa wzrostu gospodarczego. Przewidywania oczywiście różnią się w zależności od ośrodka analitycznego, niemniej konsensus jest taki, że będziemy się rozpędzać. Przykładowo, zgodnie z prognozami Pekao w 2024 r. PKB ma urosnąć o 3 proc., a w 2025 proc. aż o 4,2 proc. Scenariusz od Credit Agricole jest trochę mniej optymistyczny - wskazuje na wzrost o 2,8 proc. w 2024 r. i 3,5 proc. w przyszłym roku.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: