Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypowiedzi Donalda Tuska na temat Adama Glapińskiego, które padły na konwencji Platformy Obywatelskiej w Radomiu. - Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne. Strony, które już otrzymały decyzję, mogą złożyć na nią zażalenie - przekazała prokuratorka Agnieszka Borkowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Donald Tusk mówił 2 lipca 2022 r. na "Konwencji Przyszłości" w hali Radomskiego Centrum Sportu, że "Adam Glapiński jest nie tylko niekompetentny, nie tylko nieprzyzwoity w tym, co robi. Adam Glapiński jest też nielegalny". - Nie będzie ani dnia dłużej prezesem NBP. Nie trzeba będzie ustawy - twierdził Tusk.
Prawnicy zamówieni przez prezydenta Dudę napisali mu ekspertyzy, z których wynikało, że jego wybór na tę kadencję jest nielegalny. Wystarczyłaby dużo mniejsza wątpliwość, żeby wyprowadzić gościa z NBP. I ja to zrobię, ja wam to gwarantuję
- zapewniał obecny premier.
Następnie Narodowy Bank Polski złożył zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Lublinie w sprawie wypowiedzi Donalda Tuska oraz Tomasza Siemoniaka, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w latach 2007-2011, który mówił, że "przyjdą silni ludzie i wyprowadzą prezesa". Sprawą zajęła się później Prokuratura Okręgowa w Radomiu.
Andrzej Domański w "Porannej Rozmowie Gazeta.pl" został zapytany w październiku 2023 r., czyli na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, czy rząd Tuska w przypadku wygranej zrealizuje obietnicę o usunięciu Adama Glapińskiego ze stanowiska prezesa NBP. - Wyprowadzimy Glapińskiego z NBP. Wyprowadzimy jego politykę, którą prowadzi w NBP poprzez zmiany w ustawach, a później, kiedy będzie to możliwe, w Radzie Polityki Pieniężnej. Natomiast jeśli mowa o jakimś siłowym scenariuszu, to takiej sytuacji nie zobaczymy - zapewnił.