W ubiegłym roku na budynku Narodowego Banku Polskiego zaczęły pojawiać się banery, które miały tłumaczyć, skąd wzięły się między innymi wysokie ceny oraz inflacja. Na jednym z nich mogliśmy przeczytać również, że "obciążanie Narodowego Banku Polskiego i rządu winą za wysoką inflację to narracja Kremla". Teraz bank centralny przychodzi z zupełnie nową inicjatywą.
Narodowy Bank Polski rozpoczął nową akcję, która nawiązuje do decyzji o zwiększeniu ilości złota w swoich rezerwach walutowych. W związku z tym na ulice polskich miast wyjechały specjalne pojazdy opatrzone hasłem: "W 2023 r. NBP w imieniu wszystkich Polaków kontynuował zakupy złota, powiększając zasoby kruszcu o 130 ton do niemal 360 ton".
Na pierwsze reakcje nie trzeba było długo czekać. "Nie wierzę, pan Glapa wypuścił na ulice złotobusy" - skomentował na platformie X Maciej Bąk.
Dziennikarz Radia ZET zwrócił uwagę także na lokalizację, w której pojazd został zarejestrowany. "W ogóle genialny pomysł puścić na ulice Gdańska, miasta, w którym działało Amber Gold, info, że NBP ładuje naszą kasę w złoto" - skwitował.
Podczas zeszłotygodniowej (8 lutego) konferencji prasowej Adama Glapińskiego prezes NBP podsumował zapasy złota w Polsce. - Żyjemy w niebezpiecznych czasach, i na wszelki wypadek nasze złoto znajduje się ono w różnych miejscach, w tym w Londynie. Aktualna wartość złota w NBP to 23,5 mld dolarów - powiedział Glapiński. - Nasze zapasy należą do kilkudziesięciu największych na świecie (ponad 300 ton - red). To złoto, które należy do wszystkich Polaków i zwiększa nasze bezpieczeństwo - dodał. Następnie prezes NBP ogłosił decyzję o zwiększeniu ilości złota do 20 proc. udziałów w rezerwach walutowych banku centralnego (w tej chwili to ok. 13 proc. - red). Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Złoto w NBP. Adam Glapiński ogłosił ważną decyzję.