Rosyjski Bank Centralny w środę (21 lutego) poinformował o anulowaniu licencji Qiwi Bankowi, co wywołało chaos na tamtejszym rynku finansowym. Bank był nazywany rosyjskim odpowiednikiem popularnego systemu PayPal. Zajmował się przede wszystkim obsługą systemów płatniczych działających nie tylko w Rosji, ale i poza jej granicami.
"Działalność Qiwi Banku charakteryzowało zaangażowanie w prowadzenie operacji o wysokim ryzyku zorientowanych na zapewnienie rozliczeń między osobami fizycznymi i biznesem z szarej strefy, w tym przelewów środków pieniężnych do kantorów wymiany kryptowaluty, nielegalnych kasyn gry online, kantorów bukmacherskich itp., a ponadto na poszukiwanie nowych sposób omijania ograniczeń wprowadzanych przez regulatora" - przekazał rosyjski Bank Centralny w oświadczeniu. Ponadto Qiwi Bankowi zarzucono, że bezprawnie wykorzystywał dane osobowe do zakładania elektronicznych kont bankowych czy przeprowadzania transakcji.
W wyniku decyzji Banku Centralnego klienci zostali odcięci od wszystkich usług Qiwi Banku. Zablokowano klientom możliwość przesyłania środków do i z ich portfeli elektronicznych. Nie można też korzystać już z systemu przekazów pieniężnych Contact. Zatrzymano również zewnętrzne terminale płatnicze, którymi można było opłacać rachunki np. za mieszkanie czy media. Likwidacja uderzyła także w klientów innych banków, które korzystały z systemu Qiwi np. Raiffeisenbank - podaje "The Moscow Times".
Według medialnych doniesień z portfeli elektronicznych Qiwi Banku korzystało ok. 15 milionów osób. Rosyjski Bank Centralny zapewnił jednak, że zostaną im zwrócone pieniądze. Wypłatą tych środków ma zająć się Rosyjska Agencja Ubezpieczeń Depozytów.
Wróćmy do początku. W 2007 roku trzech rosyjskich przedsiębiorców - Siergiej Sołonin, Borys Kim i Andriej Romanienko - tworzy grupę Qiwi Bank, łącząc istniejące już dwa systemy płatności - e-port i Unified Instant Payment System. Grupa zarejestrowała się w raju podatkowym na Cyprze. Kiedy w 2022 roku wybuchła wojna w Ukrainie, grupa, aby uniknąć wycofania z nowojorskiej giełdy Nasdaq, dokonuje podziału na rynek rosyjski i międzynarodowy. Trzy tygodnie temu rosyjskie biznesy sprzedano spółce z Hongkongu Fusion Factor Fintech Ltd. Jej właścicielem jest były główny dyrektor wykonawczy grupy Qiwi, Andriej Protopow. Jak tłumaczy wyborcza.biz pieniądze z tej transakcji miały zostać przeznaczone na skup przez Qiwi własnych akcji giełdowych.
W przeszłości rosyjski Bank Centralny interesował się już działalnością Qiwi Banku. Wielokrotnie nakładano na niego ograniczenia, które następnie uchylano. Sama grupa zapewniała, że działa pod nadzorem regulatora. Zapewniano także, że póki co likwidacja im nie grozi.