- Adam Glapiński jako osoba pokrzywdzona skorzystał ze swojego uprawnienia i złożył zażalenie na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Agnieszka Borkowska w rozmowie z PAP. Zażalenie będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Radomiu.
Prokuratura w połowie lutego umorzyła śledztwo w sprawie wypowiedzi Donalda Tuska na temat prezesa Narodowego Banku Polskiego, które padły 2 lipca 2022 r. na "Konwencji Przyszłości" w hali Radomskiego Centrum Sportu. Tusk mówił, że "Adam Glapiński jest nie tylko niekompetentny, nie tylko nieprzyzwoity w tym, co robi. Adam Glapiński jest też nielegalny". - Nie będzie ani dnia dłużej prezesem NBP. Nie trzeba będzie ustawy - zapewniał.
- Wiecie, że prawnicy zamówieni przez prezydenta Dudę napisali mu ekspertyzy, z których wynikało, że jego wybór na tę kadencję jest nielegalny. Wystarczyłaby dużo mniejsza wątpliwość, żeby wyprowadzić gościa z NBP. I ja to zrobię, ja wam to gwarantuję - zapewniał obecny premier.
W odpowiedzi na słowa Donalda Tuska Narodowy Bank Polski złożył zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Sprawą zajęła się później Prokuratura Okręgowa w Radomiu.
Andrzej Domański w "Porannej Rozmowie Gazeta.pl" został zapytany w październiku 2023 r., czyli na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, czy rząd Donalda Tuska w przypadku wygranej koalicji zrealizuje obietnicę o usunięciu Adama Glapińskiego ze stanowiska prezesa NBP. - Wyprowadzimy Glapińskiego z NBP. Wyprowadzimy jego politykę, którą prowadzi w NBP poprzez zmiany w ustawach, a później, kiedy będzie to możliwe, w Radzie Polityki Pieniężnej. Natomiast jeśli mowa o jakimś siłowym scenariuszu, to takiej sytuacji nie zobaczymy - zapewnił.