"Zamożność rodziny nie może być przeszkodą w rozpoczęciu i zakończeniu studiów. Osoby do 26. roku życia, które kontynuują swoją edukację, zostaną objęte powszechnym programem stypendialnym (1000 zł miesięcznie dla każdej osoby na studiach)" - obiecywała Lewica przed wyborami parlamentarnymi.
O tę obietnicę został w RMF FM zapytany Maciej Gdula, wiceminister nauki. - Nie trwają prace w ministerstwie nad projektem 1000 zł dla studenta - poinformował.
Dodał jednak, że Lewica nie porzuca tego pomysłu. - Będziemy zabiegać, żeby to zrobić. To jeden z długofalowych celów - dodał Gdula. Wiceminister odciął się też od pomysłu "akademik za złotówkę", który w kampanii wyborczej lansowała Trzecia Droga. - To jest projekt Trzeciej Drogi, a nie Lewicy. W kwestii akademików już niedługo ogłosimy nowe rozwiązania. Raczej nie będzie to akademik za złotówkę, ale będzie to budowa akademików. Jesteśmy partią, która zaczęła mówić o budowie akademików i też zbuduje te akademiki. (...) Zaczęliśmy organizować pieniądze i system budowy nowych akademików i remontu starych - wyjaśnił wiceminister.
Minister nauki Dariusz Wieczorek zapowiedział w TOK FM w ubiegłym tygodniu, że chce, by z Funduszu Dopłat do budowy mieszkań komunalnych finansować także remonty i budowy akademików. Przypomniał, że w Polsce na 1,2 mln studentów jest 100 tys. miejsc w akademikach, z czego 30 tys. miejsc jest nieużytkowane, bo nie pozwala na to stan techniczny. Dodał, że "za chwilę" będzie projekt ustawy w tej sprawie. Według niego, jeśli student będzie miał możliwość mieszkania w akademiku, to nie będzie musiał wynajmować mieszkania. - Niewątpliwie będzie to też rozwiązanie problemu mieszkaniowego - stwierdził Wieczorek i podkreślił, iż ma nadzieję, że projekt będzie procedowany jeszcze w marcu.