Afera NCBR. Były prezes trafił do aresztu. Jest podejrzany o wyłudzenie milionów złotych

Były prezes NCBR Investment Fund został aresztowany. Krzysztof B. jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie środków unijnych oraz pranie brudnych pieniędzy.
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, 24.05.2020 r., Warszawa
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W środę 6 marca Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało Krzysztofa B., byłego prezesa NCBR Investment Fund. Dzień później sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Krzysztofa B. Mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące wyłudzenia dofinansowań z funduszy unijnych.

Zobacz wideo Krystyna Jarek: Są różne modele korzystania z AI dopasowane do biznesu

Areszt dla byłego prezesa NCBR Investment Fund. Trwa śledztwo ws. dofinansowań na rozpoczęcie działalności

Rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska przekazała, że sąd przychylił się do wniosku o aresztowanie Krzysztofa B. oraz dwóch innych osób. Śledztwo w ich sprawie dotyczy rozdzielania przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju pieniędzy na rozpoczęcie działalności gospodarczych. Prokuratura ustaliła, że jeden z lubelskich funduszy inwestycyjnych brał udział w tym procederze. Zdaniem śledczych dofinansowania pozyskiwano niezgodnie z prawem.

- Podmioty, na rzecz których je uzyskano, nie prowadziły faktycznej działalności gospodarczej, a utworzone zostały przez ustaloną grupę osób jedynie w celu uzyskania środków z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - przekazała rzeczniczka prokuratury, cytowana przez wnp.pl za PAP.

Afera NCBR. Zdaniem prokuratury Krzysztof B. wyłudził osiem milionów złotych unijnych środków

NCBR Investment Fund to spółka kontrolowana przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Jej były prezes Krzysztof B. jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu wyłudzanie środków unijnych, wyłudzenie środków unijnych w kwocie około ośmiu milionów złotych oraz pranie brudnych pieniędzy. Prokuratura Regionalna w Lublinie poinformowała, że postępowanie w tej sprawie "obejmuje kilkanaście osób podejrzanych, w tym pięć osób tymczasowo aresztowanych". Zaznaczono, że "wśród podejrzanych są osoby, które wcześniej były zatrudnione lub też powiązane z działalnością Narodowego Centrum Badań i Rozwoju".

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, afera NCBR wybuchła w lutym 2023 roku. Ujawniono wówczas, że pewna spółka otrzymała decyzją NCBR 55 mln zł dofinansowania. Było to przedsiębiorstwo założone 10 dni wcześniej przez 27-latka. Firma posiadała 5 tys. zł kapitału. Instytucja przyznała też prawie 123 mln zł Chime Networks, choć jeszcze trzy lata wcześniej wspomniana firma miała zaledwie 132 zł przychodu.

Więcej o: