Adam Glapiński podzielił NBP. Nie wszyscy stanęli za nim murem. Jest stanowisko

Część członków Rady Polityki Pieniężnej wydało stanowisko broniące prezesa NBP Adama Glapińskiego, który może stanąć przed Trybunałem Stanu. Nie wszyscy jednak je podpisali.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Rozliczenie Adama Glapińskiego oraz postawienie go przed Trybunałem Stanu to jedna z obietnic wyborczych obecnej koalicji rządzącej. Janusz Cichoń odpowiedzialny za dokumentację w tej sprawie zapowiedział w rozmowie z money.pl 5 marca, że finalizowany jest wniosek, który rozpocznie procedurę odsunięcia Glapińskiego od NBP. - Tak jak zapowiadałem, do końca tego miesiąca chcemy już rozpocząć ten proces. Niestety, na tym etapie nie mogę ujawniać żadnych szczegółów - mówił.  

Zobacz wideo Maciej Berek: TK chciał kwalifikowanej większości w sprawie odwołania Glapińskiego, ale może nie być potrzebna

Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu? "Rażące złamanie zasad"

Murem za Adamem Glapiński stanęła część Rady Polityki Pieniężnej. Na stronie Narodowego Banku Polskiego opublikowano stanowisko, w którym zaznaczono, że takie działania nie powinny mieć miejsca. W kilkustronicowym dokumencie nazwano je: "bezpodstawnymi, bezprecedensowymi, a także naruszającymi niezależność banku centralnego oraz godzącymi w wiarygodność i powagę Rzeczypospolitej Polskiej".  

Jeżeli Sejm rzeczywiście wszcząłby postępowanie przeciwko Adamowi Glapińskiemu, Narodowy Bank Polski potraktuje to jako "rażące złamanie zasady niezależności banku centralnego". W opublikowanym w piątek dokumencie powołano się na unijne przepisy, które według sygnatariuszy zostałyby złamane.  

Broniący Glapińskiego przypominali, że za jego kadencji bank musiał mierzyć się z problemami gospodarczymi wywołanymi najpierw pandemią, a później pełnoskalową inwazją rosyjską na Ukrainę. Według nich prezes NBP skutecznie się z nimi zmierzył.

Rada Polityki Pieniężnej podzielona ws. Adama Glapińskiego 

"Rada Polityki Pieniężnej z niepokojem obserwuje intensyfikację zapowiedzi odsunięcia obecnego prezesa od pełnienia funkcji prezesa NBP (...) W naszej ocenie naruszałoby to rażąco niezależność personalną Banku Centralnego, a w efekcie wywołałoby negatywne skutki dla Polaków i polskiej gospodarki. W szczególności za sprawą podważania zaufania do stabilności systemu finansowego oraz postrzegania Polskiego Banku Centralnego jako elementu Europejskiego Systemu Banków Centralnych i innych międzynarodowych instytucji finansowych" - napisano w stanowisku. 

Na koniec zaapelowano o zaniechanie działań prowadzących do pozbawienia stanowiska Adama Glapińskiego. Podpisało się po tym sześciu członków Rady Polityki Pieniężnej: Ireneusz Krzysztof Dąbrowski, Iwona Duda, Wiesław Stanisław Janczyk, Cezary Kochalski, Gabriela Masłowska, Henryk Jan Wnorowski. Zabrakło więc podpisów trójki członków RPP wybranych przez Senat: Joanny Tyrowicz, Przemysława Litwiniuka oraz Ludwika Koteckiego. Business Insider opisuje, że w trakcie prezentacji stanowiska dotyczącego Trybunału Stanu dla Adama Glapińskiego część z nich opuściła nawet salę obrad RPP. 

Więcej o: