Według informacji przekazanych przez rząd Wielkiej Brytanii, w środę 13 marca Rosja miała zakłócić sygnał GPS, gdy brytyjski minister obrony wracał do kraju z wizyty w Polsce. Polityk miał spotkać się z brytyjskimi żołnierzami, którzy biorą udział w ćwiczeniach Steadfast Defender, prowadzonych w Orzyszu.
Do zakłóceń doszło podczas jednodniowej wizyty Shappsa w Polsce. Jak poinformował brytyjski rząd, zakłócenia trwały przez około 30 minut, kiedy samolot leciał w pobliżu obwodu królewieckiego w Rosji. Piloci samolotu musieli korzystać z alternatywnych metod określania swojej lokalizacji, a telefony członków załogi nie łączyły się z internetem.
Według rzecznika rządu nie doszło do żadnej poważnej awarii w samolocie. - Nie zagroziło to bezpieczeństwu samolotu i nie jest niczym niezwykłym, że samoloty doświadczają zakłóceń GPS w pobliżu Kaliningradu, który jest oczywiście terytorium Rosji - przyznał jeden z pracowników brytyjskiego rządu, cytowany przez Agencję Reutera.
Kolejny brytyjski urzędnik stwierdził, że "wszystko to stanowi część rosyjskiego zamiaru podważenia zaufania, sprawdzenia reakcji Wielkiej Brytanii i sprawdzenia własnych możliwości". - Choć być może nie osiągnął on progu wymagającego bezpośredniej reakcji, jest to sposób Kremla na zaczepianie Wielkiej Brytanii i mówienie "zobacz, co możemy zrobić" - ocenił urzędnik. Dodano również, że "jest to w dużej mierze bezcelowe i bezwartościowe ze strategicznego punktu widzenia, ponieważ wydaje się, że nie przeszkodziło w wizycie politycznej, ale jest częścią schematu, który trwa od lat" - przekazał "The Independent".
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się 13 marca z Grantem Shappsem na poligonie w Orzyszu przy okazji natowskich ćwiczeń "Dragon 24". Podczas spotkania Władysław Kosniak Kamysz zwrócił uwagę, że skuteczna obrona lotniska w Jasionce i całej wschodniej flanki Sojuszu nie byłaby możliwa bez sojuszników. Sky Sabre rozlokowano w Polsce latem 2022 roku i miał być wycofany w tym miesiącu, ale pozostanie do końca roku. Taką deklarację złożył dziś szefowi MON minister obrony Wielkiej Brytanii Grant Shapps.
To najnowszy używany przez brytyjskie wojska przeciwlotniczy system rakietowy średniego zasięgu. Pozostawienie go w Polsce ma na celu wzmocnienie wschodniej flanki NATO w związku z agresją Rosji na Ukrainę.