Daniel Obajtek odpływa. Mówi o "cysternach z lewym paliwem": Chcą zniszczyć Orlen

- Nagonka na mnie i zniszczenie Orlenu mają umożliwić powrót mafii paliwowych - twierdzi były prezes spółki Daniel Obajtek w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". Mówi o powrocie "starego układu" i wjeżdżających cysternach z lewym paliwem.
Były prezes Orlenu Daniel Obajtek
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Daniel Obajtek uważa, że trwa polityczna i medialna nagonka, która ma zniszczyć jego skromną osobę. Nagonka ma być prowadzona za to, że "zbudował koncern, o którego powstaniu mówiono od 30 lat, który realnie wzmacnia bezpieczeństwo kraju, a skalą działalności zaczął dorównywać firmom najbardziej rozwiniętych państw Zachodu".

Zobacz wideo Piotr Kuczyński o nieprzedłużeniu VAT-u 0% na żywność: Biedni odczują to najbardziej

Daniel Obajtek: Stary układ zaczyna wracać do Orlenu i państwa polskiego

- Budując silny Orlen, naszą dumę narodową, naruszyłem interesy wielu osób, którym nie zależy na bezpieczeństwie energetycznym Polski. Dziś dostały one możliwość zemsty - twierdzi były prezes spółki w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". - Nagonka na mnie i zniszczenie Orlenu mają umożliwić powrót mafii paliwowych i pośredników, którzy znowu będą żerowali na koncernie - uważa Obajtek.

Były prezes Orlenu mówi o powrocie "starego układu". - Cysterny z lewym, nieopodatkowanym paliwem znowu mają tysiącami wjeżdżać do Polski, mafie VAT-owskie znowu mają hulać tu jak po dzikich polach, szemrani pośrednicy mają znowu tuczyć się na dostawach surowca i usług. Stary układ zaczyna wracać do Orlenu i państwa polskiego - twierdzi Daniel Obajtek.

Taśmy Obajtka. Wyciekły rozmowy. "Przynajmniej nie kradniemy"

W ubiegłym tygodniu onet.pl ujawnił nagrania rozmów z Orlenu z udziałem Daniela Obajtka i dziennikarza Piotra Nisztora, która miała się odbyć w czerwcu 2018 r. Były prezes Orlenu miał załatwić pracę żonie oraz ojcu dziennikarza.

- My się nią zaopiekujemy (...). Coś jej zaproponujemy, za trzy miesiące będzie miała upload, dostanie 30 procent więcej czy 40. My o nią zadbamy. (...) Będzie wśród swoich, przyjacielu, my jej nie zrobimy krzywdy - mówił Obajtek. Następnie wspomniał o ojcu dziennikarza. - On poszedł gdzie indziej. A ja miałem dla niego wtedy propozycję w spółce! Ale nie chciał k***, bo ktoś mu herezji nagadał o kontraktach głupich - kontynuował Obajtek.

Nisztor wskazał, że jego ojciec chciałby "wrócić w kontekście ewentualnie zarządu jakiegoś". Obajtek odpowiedział, że "może kogoś wyp***". - Powiedz mi, kiedy chciałby wrócić do tematu - powiedział były szef Orlenu.

- Przyjacielu, uważam, że te skur*** kradły i jeszcze stanowiska załatwiały. A my przynajmniej nie kradniemy, staramy się zrobić, żeby nasi luzie, k***, zarabiali. Bo przyjdą chude lata, że będziemy musieli wszyscy przetrwać - skwitował Obajtek. Ostatecznie Aleksandra Dołhan, czyli żona Piotra Nisztora została zatrudniona w Orlenie, a ojciec dziennikarza został prokurentem w spółce Energa-Operator, która należy do Orlenu.

Więcej o: