Rząd zamierza zmienić zasady naliczania składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl. - Dla przedsiębiorcy, którego miesięczny dochód wyniesie 10 tys. zł, zmiana oznacza korzyść wynoszącą 590 zł - powiedział 21 marca minister finansów Andrzej Domański. Ekonomiści skomentowali rozwiązania przedstawione przez Domańskiego. Wielu z nich zdecydowanie skrytykowało propozycję rządu.
Zgodnie z propozycją Ministerstwa Finansów składka zdrowotna dla przedsiębiorców rozliczających się według skali podatkowej ma wynieść 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Specjalistka ds. zabezpieczenia społecznego dr Janina Petelczyc skomentowała ten pomysł na portalu X. "Fajna ta składka zdrowotna przedsiębiorców. Taka nie za wysoka. Bardzo złe i niesprawiedliwe rozwiązanie. A myślałam, że najgorsze są wakacje od ZUS" - stwierdziła dr Petelczyc. "Etat pensja minimalna (4242 zł): 329,44 zdrowotnej. Etat średnia pensja (7794 zł): 605,29 zdrowotnej. Jednoosobowa działalność gospodarcza z dochodem 14 500zł: 286,33 zł zdrowotnej" - dodała w kolejnym wpisie.
W podobny sposób rozwiązanie zaprezentowane przez rząd skomentował ekspert Oxford Economics Mateusz Urban. "Na etacie na pensji minimalnej będzie wyższa składka zdrowotna niż na jednoosobowej działalności gospodarczej zarabiającej niecałe 15 tysięcy złotych. To nie jest ani sprawiedliwe, ani rozsądne. Szkoda, że tak kompetentny minister jak Andrzej Domański nie postawił weta" - napisał Mateusz Urban na X.
Dr Jakub Sawulski, wykładowca w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, również zauważył, że po wprowadzeniu w życie pomysłu rządu większość przedsiębiorców będzie płaciła składkę zdrowotną niższą niż pracownicy pobierający płacę minimalną. Ekonomista dodał we wpisie na X, że "finanse państwa stracą pięć miliardów złotych".
Dr Sawulski wskazał też inny problem związany z propozycją przedstawioną przez Domańskiego. "Może przynajmniej system będzie prostszy? Nie, firmy będą miały trzy różne systemy naliczania składki zdrowotnej w zależności od sposobu, w jaki rozliczają PIT" - podkreślił Sawulski.