Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył w 2021 roku karę na właściciela Biedronki w wysokości ponad 60 mln zł. Według urzędu, Jeronimo Martins Polska wprowadzał konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców, co "mogło zniekształcić ich decyzje zakupowe".
Sąd Apelacyjny oddalił apelację Jeronimo Martins Polska. Decyzja prezesa UOKiK jest prawomocna. To oznacza, że właściciel sieci Biedronka nie uniknie kary finansowej. "W wyroku Sąd Apelacyjny podkreślił, że pełna i rzetelna informacja o oferowanych produktach to obowiązek przedsiębiorcy. Wprowadzanie w błąd może dotyczyć cech produktu, w tym jego pochodzenia" - pisze urząd.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowanie przeciwko Jeronimo Martins Polska w maju 2020 r. Powodem były skargi na błędne podawanie kraju pochodzenia warzyw i owoców w wielu sklepach sieci Biedronka oraz potwierdzające to wyniki kontroli Inspekcji Handlowej, które przeprowadzono w czwartym kwartale 2019 r., pierwszym i drugim kwartale 2020 r. oraz w lutym 2021 r.
Inspektorzy porównywali dane na sklepowych wywieszkach z tymi na opakowaniach zbiorczych lub jednostkowych oraz w dokumentach dostawy. Szczególną uwagę zwracali na owoce i warzywa, które były deklarowane jako polskie. Pod lupę wzięli przede wszystkim takie, wobec których istniało największe ryzyko podania błędnego kraju, ponieważ rosną zarówno w Polsce, jak i w innych państwach, np. ziemniaki, cebulę, kapustę, marchew, pomidory, jabłka, truskawki.
Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy Biedronki w całym kraju. W 73 z nich, czyli w 27,8 proc. skontrolowanych placówek, stwierdzono nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia. W tych sklepach w niektórych przypadkach nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 proc. sprawdzonych partii produktów.
Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary