Obniżona, zerowa stawka VAT była jednym z elementów tarczy inflacyjnej. Teraz wraca 5-proc. stawka VAT na żywność. Ministerstwo Finansów w połowie marca ogłosiło, że "zerówka" na żywność nie zostanie po raz kolejny przedłużona i wygaśnie 31 marca.
Tym razem, inaczej niż w 2022 r. sprzedawcy nie otrzymali ustawowego obowiązku poinformowania klientów o podniesieniu stawki VAT - podaje portal Bankier. Poza tym 1 kwietnia wypada Poniedziałek Wielkanocny, a zatem ustawowo dzień wolny od pracy i robienia zakupów. Minister finansów Andrzej Domański zapewniał, że podwyżki cen po tym, jak VAT wskoczy na 5 proc., "będą umiarkowane". - Skoku cen żywności nie będzie - deklarował i ma rację. Bankier podkreśla bowiem, że na świecie mamy do czynienia z silną deflacją na rynkach płodów rolnych.
To samo zjawisko ma również miejsce na polskim hurtowym rynku rolnym. "Według GUS-u w lutym przeciętna cena skupu pszenicy była o 36,8 proc. niższa niż rok temu, notowania trzody chlewnej spadły o 13,3 rdr" - wylicza m.in. Bankier. Do tego trzeba dodać normalizację giełdowych cen energii i gazu. To jedne z powodów, które mogą pozwolić producentom, pośrednikom i detalistom na wzięcie na siebie części podwyżki wynikającej z 5-proc. VAT.
Mamy również do czynienia z wojną cenową pomiędzy dwoma największymi sieciami dyskontów: Biedronki i Lidla. Ta ostatnia sieć już podała, że utrzyma ceny ponad 1600 produktów na dotychczasowym poziomie. Takie same decyzje podjął też Aldi i Kaufland. Z masową podwyżką cen żywności raczej zatem nie będziemy mieć w tej chwili do czynienia. - Rezygnacja z zerowego VAT-u na żywność została podjęta w związku z poprawą sytuacji gospodarczej w Polsce i spadkiem inflacji - mówiła w Brukseli ministerka pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Według ekonomisty Rafała Mundrego ponowne wprowadzenie 5-proc. VAT-u na żywność oznacza dla budżetu państwa wpływy rzędu dodatkowych 12 miliardów złotych w skali roku. "Lepszego momentu na przywrócenie VAT na żywność nie będzie" - podkreślał z kolei w mediach społecznościowych ekonomista Mikołaj Raczyński.