5,75 proc. - tyle nadal wynosić będzie główna stopa procentowa NBP. Na czwartkowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że nie rusza stóp. Decyzja była spodziewana. Od większości członków RPP płynął jasny sygnał, że Rada nie rozważa na razie obniżek ani podwyżek. Bodaj żaden ośrodek analityczny nie przewidywał innej decyzji.
Było to już szóste z rzędu posiedzenie RPP bez zmiany stóp. Ostatnio Rada obniżyła je w październiku 2023 r. (o 25 punktów bazowych), a wcześniej we wrześniu (o 75 pb).
Do obniżki stóp w kwietniu nie zmotywował Rady Polityki Pieniężnej nawet najniższy od pięciu lat odczyt inflacji (1,9 proc. w marcu, według szybkiego szacunku GUS). To dlatego, że najpewniej ten wynik był najniższy w tym roku (być może jeszcze w kwietniu/maju zobaczymy porównywalnie niski) i do końca roku inflacja odbije w okolice 4-5 proc. Nie jest też pewne, czy na takim poziomie nie ustabilizuje się w dłuższym horyzoncie, co byłoby niezgodne z celem inflacyjnym NBP (inflacja 2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy w średnim okresie).
Najnowsza projekcja Narodowego Banku Polskiego wskazuje także na podwyższoną inflację bazową, czyli bez cen żywności i energii. Przez najbliższe około dwa lata ma ona pozostać na około 4,5-procentowym poziomie. To właśnie na inflację bazową polityka pieniężna NBP ma większy wpływ. Do tego dochodzą inne potencjalnie proinflacyjne czynniki m.in. imponujący wzrost wynagrodzeń, stopniowa absorbcja środków z KPO oraz niepewności związane z cenami energii po czerwcu, skalą ożywienia gospodarczego i ekspansji fiskalnej rządu oraz geopolityką.
Zapewne na te wszystkie czynniki zwracać uwagę będzie prezes NBP Adam Glapiński podczas piątkowej konferencji prasowej (start o 15:00). Wydarzenie będzie też ciekawe, gdyż będzie to pierwsza konferencja Glapińskiego po złożeniu (26 marca) w Sejmie przez grupę 191 posłów wniosku o postawienie go przed Trybunałem Stanu.
Zdaniem bodaj większości ekonomistów RPP wstrzyma się z obniżkami (ale też podwyżkami!) stóp przynajmniej do końca roku.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: