W poniedziałek (8 kwietnia) Sąd Rejonowy uznał likwidację Telewizji Polskiej (TVP) oraz wpisał Daniela Gorgosza do Krajowego Rejestru Sądowego jako likwidatora spółki. Już dzień później Gorgosz wystosował ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty zaadresowane do Macieja Świrskiego. Likwidator domaga się od przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) przekazania zaległych wpływów z opłat abonamentowych. Kwota opiewać ma na 141 mln 780 tys. złotych wraz z odsetkami. Na dokonanie wpłaty dał Świrskiemu trzy dni od daty otrzymania pisma.
"Stanowczą reakcję Daniela Gorgosza - od 8 kwietnia br. wpisanego do KRS jako likwidatora Spółki, potwierdza postanowienie Starszego Referendarza Sądowego w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie II Wydział Cywilny o oddaleniu wniosku o zezwolenie na złożenie do depozytu sądowego środków z wpływów abonamentowych" - czytamy w komunikacie TVP (pisownia oryginalna). Wcześniej KRRiT planowała przekazanie zaległych środków do depozytu sądowego, gdzie miałyby czekać, aż zgłosiłaby się po nie osoba uprawniona do ich odbioru.
Likwidator przypomina, że już wcześniej przekazywał szefowi KRRiT wezwania do zapłaty, "ale dotąd spotykał się z arogancją i brakiem reakcji Macieja Świrskiego". Zgodnie z harmonogramem przekazanym przez KRRiT, wpływy z abonamentu miały trafić do TVP S.A. już w styczniu tego roku. Świrski twierdził jednak, że Gorgosz nie jest uprawniony do występowania w imieniu spółki i konsekwentnie odmawiał wpłaty. "Nie istnieje spółka TVP S.A. w likwidacji" - podkreślał ponadto w odpowiedzi na wezwania. Argumenty przewodniczącego KRRiT stały się jednak nieaktualne w związku z poniedziałkową decyzją sądu. Więcej na ten temat w poniższym artykule:
W poniedziałek Świrski ponownie opublikował w mediach społecznościowych list wystosowany do Bartłomieja Sienkiewicza. Stanowił on odpowiedź na pismo ministra kultury i dziedzictwa narodowego, w którym wskazywał, że przekazanie środków z abonamentu jest ustawowym obowiązkiem przewodniczącego KRRiT. Świrski ocenił pismo Sienkiewicza jako "niedopuszczalne naciski wywierane przez władzę wykonawczą na konstytucyjny organ kontroli państwowej". Stwierdził ponadto, że na skutek działań ministra media publiczne znalazły się w "poważnym kryzysie prawnym".
Jak informowaliśmy na Gazeta.pl, pod koniec marca posłowie Koalicji Obywatelskiej Piotr Adamowicz i Bogdan Zdrojewski złożyli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Macieja Świrskiego. Wynikać ma ono właśnie z niedopełnienia obowiązku wynikającego z ustawy o opłatach abonamentowych i odmowy przekazania środków TVP. Szef KRRiT twierdził jednak, że wszystkie jego działania "były i są całkowicie legalne". Więcej na ten temat w artykule: "Doniesienie do prokuratury ws. abonamentu. Szef KRRiT reaguje".