Szklanki, talerze czy patery firmy Duralex stały niemal w każdym polskim domu u schyłku PRL oraz w latach 90. Teraz firma La maison du verre, właściciel legendarnej marki, zawnioskowała do sądu handlowego w Orleanie o ogłoszenie upadłości.
W ubiegłym tygodniu sąd wydał decyzję, która "umożliwia ochronę przed wierzycielami oraz rozpoczęcie ewentualnego poszukiwania nabywcy majątku przez okres najbliższych 6 miesięcy". Według francuskich mediów firma nie była w stanie ponieść stałych miesięcznych kosztów w wysokości 2,5 mln euro. Poważne problemy zaczęły się dwa lata temu, kiedy produkcja została wstrzymana na kilka miesięcy ze względu na wysokie ceny energii. Po ataku Rosji na Ukrainę wybuchł kryzys energetyczny i ceny za prąd i gaz drastycznie poszły w górę. Pod koniec 2022 roku francuski rząd udzielił Duraleksowi pożyczki w wysokości 15 mln euro, która została przeznaczona m.in. na spłatę długów u dostawców prądu. Francuskie media piszą, że ten "promyk nadziei" jednak nie wystarczył, aby stawić czoła inflacji i spadkowi konsumpcji. W 2023 roku obroty firmy spadły o prawie 12 proc.
Niestety, rządowa pomoc na nic się zdała. Firmę ostatecznie zatopił brak popytu, niższe ceny u chińskich konkurentów i unijne wymogi związane z ochroną środowiska. Chodziło w tym przypadku o opłaty za emisję dwutlenku węgla. Firma zatrudnia 230 pracowników. - Sąd ma nadzieję znaleźć kupca - powiedział sędzia francuskiej prasie po rozprawie upadłościowej. Spółka Duralex została założona w 1945 roku.
Na początku roku podawaliśmy, że w 2023 roku odnotowano rekordową liczbę bankructw w Polsce. Aż 21 tysięcy dłużników ogłosiło w naszym kraju upadłość konsumencką. W całym czwartym kwartale 2023 roku było 5406 takich przypadków. To także rekord. Upadłość konsumencką ogłaszali mieszkańcy wszystkich regionów Polski. Najczęściej dochodziło do tego w województwach śląskim - 17,85 proc. oraz mazowieckim - 13,09 proc.