Chcieliśmy ekspresu, jest pospieszny. Oto co działo się z polską gospodarką na początku roku

PKB Polski Polski urósł w pierwszym kwartale 2024 r. realnie o 1,9 proc. rok do roku - podał w środę Główny Urząd Statystyczny. Wynik jest to przyzwoity, acz jeszcze na początku roku oczekiwano jeszcze nieco lepszego. Kolejne kwartały powinny przynosić dalsze ożywienie w gospodarce.
EPremier Donald Tusk i Rada Ministrw na Dworcu Centralnym w Warszawie
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

1,9 proc. rok do roku - o tyle urósł PKB Polski w pierwszym kwartale 2024 r., według szybkiego szacunku GUS opublikowanego w środę. Te dane to odczyt w ujęciu realnym, czyli już po odjęciu efektu inflacji. 

Zobacz wideo

PKB Polski w pierwszym kwartale w górę o 1,8 proc. rok do roku

Szybki szacunek PKB jest bliski konsensusowi prognoz ekonomistów, który według Refinitiv wynosił 1,8 proc. Środowe dane od GUS nie zawierają szczegółów tego, co działo się w poszczególnych gałęziach gospodarki. Urząd będzie to uszczegóławiał w kolejnych publikacjach (najbliższa 3 czerwca), wtedy też może rewidować dane. Niemniej z cząstkowych danych z gospodarki, szczególnie za marzec, wynikał obraz, w którym gospodarkę ciągnęła do przodu przede wszystkim konsumpcja, natomiast przemysł i inwestycje kulały.

Na początku roku prognozy ekonomistów dla PKB na pierwszy kwartał zwykle oscylowały w okolicach 2-2,5 proc., więc z tej perspektywy skala ożywienia w polskiej gospodarce mogła lekko rozczarować. "Ożywienie nie jest tak dynamiczne jak myśleliśmy, że będzie, opóźnia się już od trzech kwartałów" - mówił we wtorek w warszawskiej SGH członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki.

Z drugiej strony: zdecydowanie nie można powiedzieć, że w gospodarce dzieje się źle. Wychodzi ona z dołka i w pierwszym kwartale urosła rok do roku najmocniej od końca 2022 r. Były nadzieje na to, że ożywienie będzie jeszcze rychlejsze, silniejsze. Ale, tak generalnie, klapy nie ma.

Wstępny odczyt dynamiki PKB ma słodko-gorzki smak. Dane wypadły minimalnie powyżej krótkoterminowych prognoz na poziomie 1,8 proc. rok do roku. Gospodarka rozpędza się jednak nieco wolniej niż zakładała to marcowa projekcja NBP. Jeszcze kilkanaście tygodni temu rynek szacował, że tempo wzrostu już teraz może przekroczyć 2,5 proc. Zimnym prysznicem okazała się seria słabych odczytów obrazujących koniunkturę na finiszu kwartału, zwłaszcza w budownictwie i przemyśle, borykającym się z anemiczną kondycją gospodarek naszych partnerów handlowych. Produkcja w obu sektorach była niższa niż w tym samym okresie 2023 r.

- komentuje Bartosz Sawicki, analityk fintechu Cinkciarz.pl. Przywołana przez niego marcowa projekcja NBP zakładała, że polska gospodarka urosła w pierwszym kwartale 2024 r. o 2,1 proc. rok do roku.

Ze środowych danych GUS wynika też, że kwartał do kwartału, czyli w porównaniu z ostatnimi trzema miesiącami 2023 r., w pierwszym kwartale 2024 r. PKB Polski urósł o 0,4 proc.

W tym roku PKB Polski ma urosnąć o około 3 proc.

Prognozy ekonomistów wskazują, że w kolejnych kwartałach ożywienie gospodarcze ma być coraz szybsze i cały rok powinniśmy skończyć na około trzyprocentowym plusie (względem raptem 0,2 proc. w 2023 r.).

Polska gospodarka stopniowo i systematycznie wychodzi ze spowolnienia, które miało miejsce w latach 2022-2023. Ożywienie nie jest gwałtowne, co może być pewnym rozczarowaniem, jednak z perspektywy inflacji sytuacja, w której popyt odbudowuje się stopniowo, jest korzystna. Obserwujemy również coraz więcej sygnałów, że globalny popyt zagraniczny w przemyśle również wykazuje tendencje do ożywienia. Powinno to prowadzić do dalszego przyspieszenia wzrostu PKB w Polsce w dalszej części roku, wraz ze wzrostem inwestycji oraz konsumpcji prywatnej

- skomentował środowe dane dyrektor zarządzający platformy inwestycyjnej Portu Mikołaj Raczyński, CFA.

Więcej o: