Jak informuje "Gazeta Wyborcza", rządową willę premiera Donalda Tuska przy ulicy Parkowej chroni nowa, szczelna i stalowa brama z drutem kolczastym. Mierzy ona 2,2 metra, a jej szerokość sięga 4 metrów, przez co jest zauważalna z większej odległości. Brama znajduje się na końcu ulicy Sulkiewicza, gdzie najczęściej korzysta z niej sam szef rządu oraz jego goście.
Donald Tusk wprowadził się do willi w styczniu bieżącego roku. Pisaliśmy wtedy, że dotychczas mieszkał w wynajmowanym w Warszawie mieszkaniu. Po przeprowadzce premier ma do dyspozycji powierzchnię niecałych 500 metrów kwadratowych rezydencji.
Na terenie "ZA Parkowa" oprócz rezydencji znajduje się także hotel, budynek archiwum oraz budynek techniczny z wartownią. Gruntowny remont ogrodzenia całego kompleksu był zaplanowany jeszcze za kadencji byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak wynika z rządowych dokumentów, postawienie solidnej, kilkumetrowej, stalowej bramy z drutem kolczastym kosztowało około 400 tys. zł.
Masywna brama wywołała falę krytyki pośród mieszkańców Warszawy, którzy uważają, że nie pasuje ona do znajdujących się niedaleko zabytkowych budynków. Zgodę na jej montaż wyraził jednak Mazowiecki Kurator Zabytków. "Zaleca się zastosowanie wysokiej jakości rozwiązań materiałowych, w szczególności w odniesieniu do projektowanych nieprzeziernych przęseł stalowych" - poinformowali w dokumentacji przetargowej konserwatorzy.
Jak się okazuje, decyzja o zakupie nowej bramy była podyktowana złym stanem poprzedniego ogrodzenia. Centrum Informacyjne Rządu dodaje, że brama została też dostosowana do obecnie obowiązujących wymagań dotyczących bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie.