To dla Polaków oszczędnościowy hit ostatnich lat. Idziemy na kolejny rekord

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych w kwietniu przekroczyła 7 mld zł i był to drugi najwyższy miesięczny wynik w historii. Jeszcze niecałą dekadę temu obligacjami w zasadzie nie interesował się pies z kulawą nogą, dziś idziemy na kolejny rekord i w całym roku może zainwestować w obligacje rządowe 25 razy więcej niż dekadę temu.
.
[Fot. Jacek Babiel / Agencja Wyborcza.pl]; Ministerstwo Finansów

7 mld 54,9 mln zł - dokładnie tyle według danych Ministerstwa Finansów, wyniosła w kwietniu sprzedaż obligacji oszczędnościowych (czyli detalicznych, dla "zwykłych Kowalskich"). Był to drugi najwyższy wynik miesięczny w historii, trochę wyższy (około 7,1 mld zł) był tylko w październiku 2023 r. 

embed
Zobacz wideo Maciej Samcik radzi, jak inwestować mały kapitał: obligacje skarbowe

Powyższy wykres sprzedaży w kolejnych miesiącach 2023 i 2024 r. nie oddaje jednak tego, co stało się z popularnością obligacji oszczędnościowych w dłuższym horyzoncie. A był to po prostu wystrzał. Jeszcze dziesięć lat temu, w CAŁYM 2014 r., sprzedaż obligacji wyniosła niecałe 2,4 mld zł. Innymi słowy, w całym roku Polacy kupili wtedy obligacje skarbowe za dwie trzecie mniej niż teraz przez jeden miesiąc. Potem przez kolejne lata sprzedaż cały czas rosła, aż w 2022 r. dobiła do ponad 57 mld zł. W 2023 r. było nieco gorzej (choć i tak świetnie na tle wcześniejszych lat), bo Polacy kupili obligacje o wartości około 48,7 mld zł.

W 2024 r. jednak znowu idziemy na rekord. Przez cztery pierwsze miesiące sprzedaż obligacji oszczędnościowych wyniosła 22,5 mld zł. Dla porównania, w rekordowym 2022 r. o tej porze na "liczniku" było około 14,4 mld zł. Gdyby prosto ekstrapolować na kolejne miesiące 2024 r. poziomy sprzedaży z okresu styczeń-kwiecień, to cały rok skończylibyśmy z wynikiem sprzedaży ponad 67,6 mld zł.

embed

Obligacje detaliczne ważne dla finansowania potrzeb państwa

Taka sprzedaż na poziomie ponad 67 mld zł przez rok oznaczałaby, że obligacje oszczędnościowe stanowiłyby około 15 proc. całych potrzeb pożyczkowych brutto na ten rok (450 mld zł) założonych przez Ministerstwo Finansów. W 2023 r. w ten sposób Ministerstwo Finansów pozyskało w ten sposób około 17 proc. całego finansowania, a w 2022 r. nawet 25 proc.

Słowem, obligacje dla "Kowalskich" stały się w ostatnich latach może nie kluczowym, ale już ważnym elementem finansowania potrzeb państwa. To dość ważne w dyskusjach np. o długu publicznym. Rząd pożycza, owszem, np. od instytucjonalnych inwestorów zagranicznych oraz krajowych, ale w niemałej mierze także po prostu od nas, "zwykłych Kowalskich" - bo obligacje skarbowe to dla nas atrakcyjna, bezpieczna forma lokowania oszczędności. Abstrahując już oczywiście od faktu, że w obligacje pośrednio inwestujemy także np. poprzez dłużne fundusze inwestycyjne albo gdy oszczędzamy na PPK.

Dlaczego polubiliśmy obligacje detaliczne?

Przyczyn tak dużego wzrostu zainteresowania obligacji detalicznymi jest kilka. Przede wszystkim, po prostu nadano w ostatnich latach tej formie oszczędzania (a od strony państwa: pozyskiwania finansowania) większego znaczenia, wyższy priorytet. Przejawiało się to w szeregu kampanii promocyjnych, ale też rozszerzaniu oferty. W ostatnich latach do oferty wprowadzono m.in. obligacje 3-miesięczne i roczne, a także 6- i 12-letnie dla beneficjentów programu 500 plus. Mieliśmy też obligacje premiowe (związane z losowaniem dodatkowych nagród). 

Ofertę nie tylko poszerzano, ale też - co ważniejsze - uatrakcyjniano. Wobec często zdecydowanie niepowalającego na kolana oprocentowania bankowych lokat - za które zresztą premier Morawiecki swego czasu rugał banki - Ministerstwo Finansów zaczęło aktywnie rywalizować o nasze oszczędności. Przykładowo, dziś obligacje roczne "płacą" 6,05 proc. w skali roku w pierwszym miesiącu i stopę referencyjną NBP w kolejnych miesiącach (czyli dziś 5,75 proc.). Z danych porównywarki finansowej Comperia.pl wynika, że bardzo niewiele lokat bankowych oferuje lepszy procent.

W ostatnich latach duże znaczenie miał też zaszyty w części obligacji detalicznych mechanizm powiązania ich warunków ze stopami procentowymi NBP lub poziomem  inflacji. W ten sposób obligacje stały się atrakcyjną formą ochrony (lub: zminimalizowania strat) kapitału przed wysoką inflacją. 

Więcej o: