Testamenty szczególne zostały wprowadzone do polskiego systemu prawnego jako zapisy sporządzane jedynie w określonych sytuacjach. Dotychczas wyróżniano trzy formy takich dokumentów: testamenty ustne, wojskowe oraz podróżne. Końcem marca bieżącego roku w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiła się jednak propozycja dodania nowej formy testamentu - zapisu ustnego audiowizualnego.
Jak już pisaliśmy, nowa forma zapisu miałaby powstawać dzięki utrwaleniu za pomocą urządzeń rejestrujących dźwięk oraz obraz, będących przy tym trwałymi nośnikami informacji, które można odtworzyć. Testamenty byłyby więc sporządzane na mocy nagrań audio oraz wideo spadkodawców. By zapisać audiowizualny testament, wymagane byłoby podanie daty oraz miejsca stworzenia go. Świadkowie nie byliby w tej sytuacji konieczni.
Zarejestrowany testament ma w przeciągu miesiąca od nagrania lub trzech miesięcy od śmierci spadkodawcy trafić do sądu. Odpowiednie służby miałyby przechowywać go w szafie pancernej.
Zważając na dynamiczny rozwój technologii, problemem związanym z wprowadzeniem audiowizualnych testamentów może być ich łatwe fabrykowanie. O aspekt ten Interia zapytała rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości, który odpowiedział, że "formułując przepisy, projektodawca nie zakłada złej woli potencjalnych spadkobierców". W przypadku formy nagrania widok osoby spadkodawcy miałby uautentycznić testament.
Zdania w tej sprawie udzielił także dla Interii adwokat w Kancelarii Adwokackiej Sankowski - Michał Sankowski. Według eksperta forma audiowizualna będzie mogła stać się polem do nadużyć. Potencjalni beneficjenci testamentu, będąc odpowiedzialnymi za sporządzenie zapisu obrazu i dźwięku, mogą być także skłonni przekonać spadkodawcę do nagrania korzystnego dla siebie oświadczenia.
Inną kontrowersją związaną z audiowizualnymi testamentami jest popularyzacja modeli sztucznej inteligencji, które na szeroką skalę generują głosy oraz wizerunki danych osób. W przypadku stworzenia przez SI takiego zapisu ciężko byłoby od razu odróżnić go od oryginału. Interia dodaje, że sprawy rozpatrywania testamentów mogą trwać latami więc w sytuacji, gdy pojawiłby się problem fabrykowania materiałów przez sztuczną inteligencją, proces ten dodatkowo się przedłuży.