Pan Lech Olczak, do którego należy kawiarnia ArcyBiszkopt na Mokotowie ogłoszenie z ofertą pracy wrzucił na Facebook, informując, że poszukuje osób chętnych na stanowisko obsługi klienta w tygodniu, jak i w weekendy. Powodem decyzji właściciela miała być nagła niedyspozycja jego pracownic. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Lech Olczak był zmuszony skrócić godziny otwarcia kawiarni, ponieważ jego żona pracowała w niej po 16 godzin.
W rozmowie z "GW" właściciel zdradził, że musiał wspomnieć o warunku, jaki jest "zdolności do przychodzenia do pracy" ponieważ w ostatnim czasie spotkał się ze specyficznym zachowaniem młodych pracowników. Przedstawiciele generacji Z mieli odchodzić z pracy zaraz po zakończeniu okresu szkoleniowego, ze względu na męczące dojazdy lub nawet bez podawania powodu. Z drugiej strony dłuższa współpraca z młodymi także miała być ciężka, zważając na ich niechęć do pracy, brak własnej inicjatywy i wymagania związane z dniami wolnymi.
Lecz Olczak dodał, że nie oszczędza na swoich pracownikach, ponieważ oferuje im konkurencyjną w branży gastronomicznej stawkę od 28 do 30 zł na godzinę.
WP.pl podaje, że badania Polskiej Zielonej Sieci z udziałem przedstawicieli młodego pokolenia dowiodły, iż zaledwie 1 proc. z nich ceni sobie w życiu pracę, a kolejnych 4 proc. rozwój kariery zawodowej. Najważniejszymi wartościami w przeświadczeniu generacji Z są rodzina - 42 proc., miłość - 36 proc., zdrowie - 36 proc. i przyjaźń - 22 proc.