Branża upada. Milion osób może stracić pracę. "Nigdy nie dostaliśmy pomocy"

- W odróżnieniu od innych sektorów, nigdy nie dostaliśmy jakiejkolwiek finansowej pomocy. Ale nadszedł czas, kiedy taka pomoc jest niezbędna - powiedział prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Jan Buczek. Przewoźnicy ostrzegają, że "polski transport drogowy upada" i apelują do rządu.
Przewoźnicy (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Los setek tysięcy miejsc pracy w transporcie drogowym oraz w innych zależnych lub powiązanych z transportem branżach jest zagrożony. Drastyczny wzrost kosztów, osłabienie wymiany towarowej w Unii Europejskiej, nieuczciwe praktyki rynkowe oraz forsowane rozwiązania związane z polityką klimatyczną Unii Europejskiej spowodowały załamanie rynku przewozów drogowych" - ostrzegają przewoźnicy.

Zobacz wideo Marcin Przychodniak: Nawet wysokie cła na chińskie pojazdy nie zmniejszą ich konkurencyjności

Przewoźnicy apelują do rządu o pomoc. "Nigdy nie dostaliśmy jakiejkolwiek finansowej pomocy"

- Sytuacja jest dramatyczna. Doświadczeni przewoźnicy, którzy przetrwali wiele poprzednich załamań koniunktury, dzisiaj z płaczem zamykają prowadzone od ponad 30 lat firmy - powiedział prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD) Jan Buczek, cytowany w komunikacie serwisu tlp.org.pl.

Z kolei prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP) Maciej Wroński zwraca uwagę, że również duże wiodące firmy są zagrożone upadłością. - Z dużym zaskoczeniem przyjmuję kolejne liczne informacje, że wnioski o upadłość składają przedsiębiorcy, którzy ze względu na sytuację finansową, profesjonalizm działania i skalę prowadzonej działalności byli wzorem nie tylko polskich, lecz także i dla zagranicznych konkurentów - wyjaśnił.

Polscy przewoźnicy apelują do rządu o pomoc. - Przez ponad 30 lat odprowadzamy miliardy złotych do budżetu państwa oraz na rzecz innych publicznych funduszy. W odróżnieniu od innych sektorów, nigdy nie dostaliśmy jakiejkolwiek finansowej pomocy. Ale nadszedł czas, kiedy taka pomoc jest niezbędna - podkreślił prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Jan Buczek.

Organizacje ZMPD i TLP alarmują, że "polski transport drogowy upada". Wyjaśniają, że opłaty za korzystanie z unijnych dróg wzrastają o 80 proc. Aż 60 proc. przedsiębiorców sygnalizuje redukcję floty i zatrudnienia w najbliższych miesiącach, a 13 proc. przewoźników nie płaci swoich zobowiązań. Wskazują również, że aż milion osób z branży transportowej, spedycyjnej i logistycznej jest narażonych na utratę pracy.

Branża przewozowa wzywa rząd, by podjął "pilne działania"

W piśmie skierowanym w środę 22 maja do premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołowni i marszałkini Senatu RP Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zaapelowali o "podjęcie pilnych działań w celu wsparcia kurczącego się sektora transportu drogowego". Przewoźnicy wskazują, że w pierwszej połowie 2023 r. liczba upadłości w sektorze transportu drogowego wzrosła o 100 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2022 r. Pełny apel można przeczytać na stronie internetowej wspolnasprawatransportowa.pl.

Więcej o: