Obniżanie 14. emerytury. PiS je zaplanowało, a teraz oskarża o to Donalda Tuska

Dodatkowe świadczenie dla emerytów i rencistów nazywane 14. emeryturą zostanie wypłacone we wrześniu. Jego kwota, która zgodnie z zapisami ustawy przygotowanej przez PiS jest równa obowiązującej stawce emerytury minimalnej w danym roku, jest niższa niż w 2023 r. Mateusz Morawiecki obwinia o to Donalda Tuska.
screen z Twittera /@MorawieckiM
Fot: screen z Twittera @MorawieckiM / Twitter.com, Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Jak już pisaliśmy, dodatkowe świadczenie, którym jest 14. emerytura, zostanie wypłacone we wrześniu. Powołując się na zapis ustawy przygotowanej i przegłosowanej przez Prawo i Sprawiedliwość oraz podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę, "czternastka" będzie równa obowiązującej stawce emerytury minimalnej w danym roku. W rozporządzeniu rządu za kwotę 14. emerytury przyjęto 1780,96 zł brutto.

Zobacz wideo Czy emerytom starcza dziś na życie w Polsce? [SONDA]

"Czternastka" niższa niż rok temu. Winne przepisy ustalone przez PiS

Radio Zet przypomina, że w 2023 roku 14. emerytura była wyższa. Wypłacana wtedy bezpośrednio przed wyborami wynosiła 2650 zł brutto. Należy jednak przypomnieć, że jej faktyczna kwota miała być niższa. Ze względu na błąd Jarosława Kaczyńskiego, który według nieoficjalnych źródeł pomylił kwoty brutto z netto, ówczesny rząd musiał znaleźć dodatkowe 10 mld zł na wypłaty. 

Aktualnie przez waloryzację średnia emerytura wzrosła do okolic 3900 zł brutto. Zważając więc na przepisy przygotowane jeszcze za kadencji PiS-u, kwota "czternastki" obniży się o około 1000 zł. 

14. emerytura obniżona. Morawiecki obwinia o to Tuska

Za sprawą oświadczenia na Twitterze Mateusz Morawiecki postanowił odnieść się do kwestii obniżonych "czternastek" i zaapelować do Premiera Donalda Tuska o przywrócenie ich do poziomu, który przyjął były rząd. 

"Pańska decyzja spotęguje trudności w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, które wielu z nich odczuwa już dziś w związku z wprowadzoną niedawno podwyżką VAT na żywność oraz planowanymi od lipca wysokimi podwyżkami energii. Uderzenie w najsłabszych i najbiedniejszych to nie tylko złamanie zasad uczciwości politycznej, ale zasad zwykłej ludzkiej przyzwoitości" - napisał były premier, odnosząc się do rezultatów prawa, do którego powstania sam się przyczynił.

Więcej o: