Kolejowy gigant może zwolnić 2600 osób. "Apelujemy i wołamy o pomoc"

Związkowcy apelują do Donalda Tuska w sprawie spółki PKP Cargotabor. W piśmie do premiera proszą o ratowanie ponad 2600 miejsc pracy.
Pociąg PKP Cargo
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" w PKP Cargotabor przekazała w piśmie do premiera Donalda Tuska, że spółka jest na skraju upadku. Związkowcy twierdzą, że PKP Cargo (którego spółką zależną jest PKP Cargotabor) nie wywiązuję się z zawartych umów i zalega z płatnościami za naprawę taboru, przez co ich pracodawca nie ma środków na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: Radę Fiskalną trzeba będzie sprawdzić w działaniu

Związkowcy apelują do Donalda Tuska ws. PKP Cargotabor. Groźba protestów

"Panie premierze prosimy, apelujemy i wołamy o pomoc, aby ratować nasz dorobek, abyśmy mogli się rozwijać, prężnie działać i pracować dla dobra naszego kraju" - napisali związkowcy w piśmie datowanym na wtorek 3 czerwca, zaznaczając, że możliwa jest utrata ponad 2600 miejsc pracy. "Chcemy uczestniczyć w procesie uzdrawiania Grupy PKP Cargo, nadal pracować na wspólny sukces. My również chcemy przywrócić wysoką pozycję całej grupy sprzed 10 lat, jesteśmy gotowi na ciężką pracę i szukanie oszczędności, aby tylko utrzymać miejsca pracy" - czytamy. 

Pod koniec maja związkowcy wysłali również pismo do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, w którym wskazali, że sytuacja w spółce PKP Cargo jest "dramatyczna", a jej naprawa "nie może odbywać się głównie kosztem pracowników będących ofiarami tej sytuacji".

Związkowcy ostrzegli, że ewentualna upadłość PKP Cargo odbije się nie tylko na całej polskiej gospodarce. "Zostanie to szybko zweryfikowane przy konieczności realizacji planowanych dużych inwestycji, jak np. CPK. Bardzo negatywnym będzie też efekt zagrożenia bezpieczeństwa państwa, szczególnie w obliczu konfliktu zbrojnego" - czytamy.

"Oczekujemy bezpośredniego zaangażowania Pana Ministra w interwencję przywracającą uczciwą konkurencyjność. Alternatywą jest groźba protestów społecznych na niespotykaną skalę. Prawie 20 tys. pracowników Grupy PKP Cargo nie ma zamiaru utracić swoich miejsc pracy z powodu niekompetencji poprzedników obecnego rządu w zarządzaniu spółką i transportem w Polsce" - podkreślono w piśmie.

PKP Cargo skierowała część pracowników na nieświadczenie pracy

Zarząd PKP Cargo kilka dni temu zdecydował o uruchomieniu programu skierowania do 30 proc. pracowników na tzw. nieświadczenie pracy w okresie od 1 czerwca 2024 r. na 12 miesięcy. Jak wyjaśniono w komunikacie, celem tego rozwiązania jest realizacja programu naprawczego, który ma uratować i odbudować pozycję spółki.

Firma PKP Cargo w ramach szukania oszczędności zaproponowała również przedstawicielom związków zawodowych nowe porozumienia. Spółka chce zlikwidować dodatkowe świadczenia dla pracowników, które obecnie są wypłacane ponad standardowe przepisy prawa pracy. "Zaprzestanie wypłaty tych świadczeń przyniosłoby oszczędności wynoszące nawet kilkadziesiąt milionów zł miesięcznie" - czytamy w komunikacie firmy.

Więcej o: