Zwolnienia grupowe w fabryce w Mikołowie. Pracownice pocieszano pracami sezonowymi w budowlance

W Mikołowie w fabryce Yazaki zostaną przeprowadzone drugie w ciągu czterech lat zwolnienie grupowe. Pracę stracą niemal wszyscy zatrudnieni w zakładzie, z czego większość stanowią kobiety. Przedstawicielka pracodawcy próbowała pocieszać je w kuriozalny sposób.
Yazaki Automotive Products Poland
fot. Śląsko-Dąbrowska Solidarność

Fabryka Yazaki Automotive Products Poland w Mikołowie planuje przeprowadzić zwolnienia grupowe. Pracę ma stracić nawet 230 osób, czyli niemal cała załoga. Prace ma utrzymać jedynie 37 osób, choć nie wiadomo czym będą się zajmować - informuje NSS Solidarność Region śląsko-dąbrowski.

Zobacz wideo Miłosz Motyka: Pracownik nie powinien bać się zwolnienia, kiedy musi pilnie zająć się dziećmi

Zwolnienia grupowe w Mikołowie. Prawie wszyscy pracownicy stracą pracę

Na piątek 7 czerwca zaplanowano kolejną rundę rozmów między zarządem spółki i przedstawicielami związków zawodowych na temat regulaminu zwolnień grupowych. Redukcja zatrudnienia ma się odbywać w turach. Fabryka produkuje wiązki do samochodów Maserati, ale kontrakt został wypełniony, a kolejnych projektów nie ma. 

Katarzyna Grabowska, przewodnicząca "Solidarności" w YAPP zauważa, że większość osób zatrudnionych w zakładzie to kobiety, którym trudno będzie znaleźć pracę, biorąc pod uwagę sytuację branży motoryzacyjnej. 

Podczas negocjacji usłyszeliśmy od jednej z przedstawicielek drugiej strony, że niebawem rozpoczną się prace sezonowe, np. w branży budowlanej. Tak traktowani są pracownicy, którzy oddali firmie po kilkanaście lat swojego życia

- mówi Grabowska.

Ponad minimum zagwarantowane przepisami polskiego prawa zarząd YAPP zaoferował pracownikom dodatkowe świadczenie w wysokości miesięcznego wynagrodzenia pracownika oraz 6,5 tys. zł brutto. "Solidarność" domaga się jednak większych odpraw i wskazuje na dużo lepsze warunki, które dostali pracownicy przy poprzedniej redukcji etatów. 

Zwolnienia w YAPP w Mikołowie na gorszych warunkach niż cztery lata temu. Problem dotyczy nie tylko Polski

W 2020 roku YAPP zakończył produkcję wiązek elektrycznych do Fiata 500, w wyniku czego w zwolnieniach grupowych pracę straciło 500 osób. - Wówczas zapewniano nas, że w zakładzie przeprowadzone zostaną inwestycje, m.in. w automatyzację części produkcji. Zgodziliśmy się na redukcję zatrudnienia, na pogorszenie warunków płacowych, na brak podwyżek w kolejnych latach. Dzisiaj z obietnic pracodawcy nie zostało nic - mówi Katarzyna Grabowska.

- Podczas pierwszej fali zwolnień grupowych w 2020 roku pracownicy z najdłuższym stażem dostali 15-krotność pensji. To były o wiele lepsze warunki od tego, co dzisiaj proponuje pracodawca. Taka sytuacja jest dla nas nie do zaakceptowania - dodaje przewodnicząca. 

"'Solidarność' interweniowała w sprawie zwolnień grupowych w polskim zakładzie Yazaki na forum Europejskiej Rady Zakładowej koncernu. Związkowcy zaapelowali, aby decyzja o redukcjach została wstrzymana do czasu zwołania nadzwyczajnego posiedzenia ERZ i przeprowadzenia konsultacji w tej sprawie" - czytamy. - Poparli nas koledzy z pozostałych krajów UE, gdzie działa Yazaki. Temat zwolnień grupowych dotyczy nie tylko Polski, ale też Rumunii, Słowacji i Bułgarii. Mamy prawo do tego, żeby porozmawiać o powodach tych decyzji z władzami Yazaki na poziomie europejskim - podsumowuje Katarzyna Grabowska.

Więcej o: