Rząd wciąż nie wypowiedział się jednoznacznie na temat przyszłości CPK. Premier Donald Tusk podczas środowej (5 czerwca) konferencji prasowej wspomniał o tej inwestycji dopiero, gdy jeden z dziennikarzy zadał pytanie w tej sprawie. Tusk stwierdził, że jeszcze w czerwcu przedstawiona zostanie pełna prezentacja wraz ze szczegółami.
Dr Dolores Gracja Piwek, adiunktka Instytutu Zarządzania Lotnictwem Cywilnym podkreśla, że budowa CPK "ma swoje uzasadnienie". - Wynika ono z ograniczeń Lotniska Chopina w Warszawie, które w dłuższej perspektywie nie będzie w stanie sprostać wymaganiom rosnącego rynku lotniczego w Polsce. Można tu sięgnąć po dane statystyczne. W 2022 r. liczba obsłużonych pasażerów na Lotnisku Chopina wyniosła ponad 14,4 mln, co oznacza ponad 93 proc. wzrost w porównaniu z rokiem 2021 - powiedziała w rozmowie z money.pl.
Ekspertka zaznacza, że ruch lotniczy dynamicznie się odradza po pandemii COVID-19. Serwis wyjaśnia, że zazwyczaj w miesiącach od czerwca do września ruch lotniczy się zwiększa, a następnie spada między listopadem a lutym. Według uśrednionych danych we wrześniu 2023 roku zabrakło 76 operacji do wyczerpania przepustowości wynikającej z ograniczeń środowiskowych (38 startów i lądowań). Natomiast w maju 2023 r. po raz pierwszy samolot musiał czekać na wolne miejsce postojowe po wylądowaniu. Jak czytamy, na 2024 rok przewoźnicy zgłosili zapotrzebowanie na ponad 160 tys. slotów, ale otrzymali tylko 76,7 proc. z nich. Z kolei w sezonie letnim przyznano mniej niż połowę zgłoszonych slotów.
W ocenie dr Piwek problem mogłaby rozwiązać rozbudowa Lotniska Chopina lub odciążenie go poprzez przeniesienie części lotów na lotniska regionalne np. w Modlinie lub Radomiu. - Wśród zalet CPK można wymienić też powstanie nowych szlaków transportowych i łańcuchów dostaw. Strategiczne ukierunkowanie rozwoju CPK na obszar Azji i Pacyfiku mogłoby uniezależnić Polskę od eksportu do Europy Zachodniej. CPK stwarza też możliwość rozwoju siatki połączeń PLL LOT - podkreśla ekspertka.
Premier Donald Tusk zapewniał w środę, że w koalicji rządzącej nie ma różnicy zdań ws. CPK. - Pragnę państwa uspokoić, że projekty CPK są w rękach ministrów z PSL i Polski 2050. Mamy pełną synergię i nie mam wątpliwości, że koalicja będzie działała jak jeden mąż - mówił. Według nieoficjalnych ustaleń "Pulsu Biznesu" Tusk ma poprzeć budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Dlaczego rząd wciąż nie podjął jednoznacznej decyzji w sprawie CPK? - Powodem odwlekania decyzji jest to, że obecny rząd, szczególnie KO, nie miał nigdy żadnego spójnego stanowiska ws. CPK, zwłaszcza gdy byli w opozycji. Nie mieli nawet strategicznego zrozumienia tego, czym jest CPK. Wokół projektu narosła z obydwu stron dyskusja polityczna, a nie merytoryczna. To spowodowało, że szczegóły tego jednak bardzo skomplikowanego i wieloaspektowego, drogiego, rozłożonego na kilkanaście lat budowy projektu po prostu nie były dyskutowane - powiedział rozmowie z Next.Gazeta.pl. Dominik Sipiński, analityk ds. transportu i infrastruktury w Polityce Insight oraz dziennikarz zajmujący się lotnictwem komercyjnym i aeropolityką.