Chińczyk kupił tajne akta za dolara. Znalazł je w punkcie skupu makulatury

Emeryt z Chin kupił za jednego dolara kilka książek w skupie makulatury. Jak się okazało, były to tajne akta. Sprawę zbadała chińska agencja bezpieczeństwa.
Chińskie wojsko (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Tingshu Wang

Emeryt z Chin, były pracownik jednej z państwowych firm, czyta i kolekcjonuje materiały na temat wojskowości. Zhang w związku z tym wybrał się do skupu makulatury, by kupić kilka książek. Za cztery woluminy zapłacił tylko sześć juanów (około 85 centów, czyli ok. pięciu złotych) - podaje agencja Associated Press.

Zobacz wideo Marek Zuber o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i siłę złotego

Chiny. Emeryt kupił tajne akta w skupie makulatury

Później okazało się, że książki zawierały poufne dokumenty wojskowe. Zhang natychmiast powiadomił służby. Tłumaczył, że szukał jedynie taniej rozrywki i nie spodziewał się takiego znaleziska. Służby zabrały akta i rozpoczęły śledztwo w tej sprawie.

Po dochodzeniu ustalono, że dwóch pracowników wojskowych oskarżonych o zniszczenie ponad 200 książek, zamiast pozbyć się ich, sprzedali je do centrum recyklingu jako odpady. Sprzedali łącznie 30 kilogramów materiałów za około 20 juanów (2,75 dolara).

Emeryt kupił tajne akta za dolara. Chiński resort bezpieczeństwa zareagował

Chiński resort bezpieczeństwa postanowił opisać historię emeryta w mediach społecznościowych - ku przestrodze. "Pan Zhang pomyślał, że 'kupił' tajemnice wojskowe kraju i przywiózł je do domu, ale gdyby kupił je ktoś mający ukryte motywy, konsekwencje byłyby niewyobrażalne" - czytamy.

Agencja bezpieczeństwa Chin prowadzi na swoich serwisach społecznościowych kampanię informacyjną, która ma podnieść świadomość obywateli na temat znaczenia bezpieczeństwa narodowego w czasie, gdy narasta konfrontacja ze Stanami Zjednoczonymi. Oba kraje są coraz bardziej zaniepokojone możliwą kradzieżą lub przekazaniem poufnych i tajnych informacji.

Więcej o: