Santa Casa da Misericórdia de Lisboa (SCML) jest działającą na zlecenie państwa spółką non-profit, która odpowiada w Portugalii m.in. za organizację loterii. Działa przy tamtejszym Ministerstwie Pracy. Z informacji tygodnik "Expresso" wynika, że przy organizowaniu jednej z gier liczbowych spółka miała zaciągnąć dług u organizacji o nazwie Pierwsze Komando Stolicy (PCC).
PCC to jedna z największych organizacyjny mafijnych w Ameryce Łacińskiej. Została założona w 1993 roku przez skazańców, którzy przeżyli krwawą rebelię w więzieniu Carandiru. W 2023 roku "The Economist" uznał ją za największy gang narkotykowy w regionie. Może liczyć nawet 100 tysięcy członków lub współpracowników.
Jego członkowie zamieszani są m.in. w morderstwa, zamieszki w więzieniach, porwania dla okupu czy napady na banki. Głównie jednak PCC zajmuje się handlem narkotykami, a zwłaszcza kokainą. Okazjonalnie też współpracuje z portugalskimi instytucjami.
Bo właśnie u tej grupy zadłużyła się spółka działająca przy portugalskim ministerstwie. "Expresso" opisuje, że dług zaciągnięto przy kupowaniu w Brazylii loterii MCE. Powiązania między mafiozami a Santa Casa potwierdził także audyt policji. Chwilę po jego opublikowaniu pracę straciła szefowa tej spółki Anna Jorge. Odwołano ją, oskarżając o korupcję.
"Expresso" opisuje, że grupa od dłuższego czasu niepokoi mieszkańców Portugalii, a zwłaszcza Lizbony. W stolicy kraju miało już dojść do kilku zatrzymań członków tej grupy w związku z zabójstwami, porwaniami i wymuszeniami. W Lizbonie ma przebywać obecnie ponad tysiąc członków tej grupy. PCC ma także przez Portugalię wysyłać kokainę do innych państw Unii Europejskiej.