Botswana od lat jest liderem, jeśli chodzi o wartość wydobywanych diamentów. Przemysł ten odpowiada za niemal jedną trzecią PKB afrykańskiego kraju i stanowi 80 procent ich eksportu. "Diamentowy kryzys", który aktualnie ma miejsce, wyraźnie odbija się więc na państwowej gospodarce.
W zaledwie ubiegłym roku bank centralny Botswany podawał, że wartość sprzedaży surowca diamentowego spadła o aż 25 procent. Co ciekawe, choć kraj wciąż pozostaje liderem, jeśli chodzi o PKB na mieszkańca wśród państw na południe od Sahary, to w tym roku ze względy na kryzys może nie osiągnąć planowanego wzrostu gospodarczego na poziomie 4,2 procent.
Dotychczasowo gospodarka Botswana prężnie się rozwijała. Prawie 2,5-milionowa populacja afrykańskiego kraju może z tego powodu liczyć na wiele korzyści, w tym m.in. na bezpłatną edukację.
Jak informował Reuters, w 2015 roku wartość eksportu diamentów wydobywanych w Botswanie spadła o 38 procent w porównaniu do 2014 roku. Rynek był wtedy warty około 2,4 miliarda dolarów. Analitycy już wtedy zgłaszali, że pomimo słabych perspektyw gospodarczych, istnieje pewne pole do optymizmu dla przemysłu diamentowego.
Należy przy tym przypomnieć, że podczas największego globalnego kryzysu finansowego w 2009 roku eksport z głównych kopalń diamentów w Botswanie wyniósł jeszcze mniej - 1,8 miliarda dolarów.