43,1 proc. Polaków czyta całą umowę, gdy zaciąga kredyt, a 19,7 proc. robi to pobieżnie - wynika z informacji prasowej na temat badania UCE Research i Kancelarii SubiGo, która została przesłana na naszą redakcyjną skrzynkę. Umów w ogóle nie czyta 17,3 proc. ankietowanych. Do przeczytania prawnikowi i znajomemu umowę przekazuje odpowiednio 10,4 i 8,2 proc. Polaków.
- 19,7 proc. osób, które czytają umowy pobieżnie, to wynik niepokojący. Może to prowadzić do nieprzyjemnych niespodzianek, gdy nieznane szczegóły umowy wpłyną na ich zdolność do spłaty kredytu. Ten wynik świadczy o pewnym poziomie zaufania do instytucji finansowych albo braku świadomości ryzyka - mówi Szymon Goska, współautor badania, ekspert rynku kredytowego w Polsce z kancelarii SubiGo.
Aż 77,3 proc. Polaków nie rozumie umów kredytowych, które podpisuje, wynika z tego samego badania (41,1 proc. wskazało odpowiedź raczej nie, 36,2 proc. - zdecydowanie nie). Umowę, według deklaracji ankietowanych, rozumie niemal 20 proc. (10,2 proc. raczej tak, i 9,3 proc. - raczej nie). - Wyniki badania można uznać za stosunkowo dobre, bo prawie połowa kredytobiorców zdaje sobie sprawę z ważności rozumienia wszystkich warunków umowy. Jednak blisko jedna piąta badanych daje niepokojący sygnał. (...) Wynik świadczy też o wysokim poziomie zaufania do instytucji finansowych lub o braku świadomości ryzyka. Ponadto wskazuje na konieczność dalszej edukacji konsumentów. Dzięki niej można będzie zwiększyć liczbę osób, które dokładnie analizują swoje zobowiązania finansowe - mówi Szymon Goska, współautor badania z Kancelarii SubiGo
Polacy całkiem dobrze orientują się w ekonomii. Raport NBP z 2020 roku wykazał, że aż 52 proc. Polaków ma bardzo wysoką lub wysoką wiedzę o ekonomii, średnią ma 33 proc., niską tylko 10 proc., a bardzo niską 4 proc. Całkiem nieźle wypadamy też na tle Europy. Z raportu OECD sprzed dwóch lat wynika, że niemal we wszystkich kategoriach nasza wiedza znajduje się powyżej średniej. Być może więc problem leży nie w wiedzy ekonomicznej a w języku używanym przez banki? Tę perspektywę również uwzględniono w badaniu.
Szymon Goska podkreślił, że problemy ze zrozumieniem umów mogą również ze złożoności języka, jakiego się w nich używa oraz z nieprzejrzystej komunikacji ze strony banków. UCE Research wskazuje natomiast, że jeśli trzy czwarte respondentów nie rozumie podpisywanych umów, to znaczy, że potrzebujemy uproszczenia używanego w nich języka. Takie same zdanie mieli badani. 69,9 proc. ankietowanych zgodziło się z pytanie, "Czy banki powinny prościej formułować umowy?" (na co złożyły się odpowiedzi: 21,6 proc. - raczej tak, 48,3 proc. zdecydowanie tak, 17,2 proc. - nie mam zdania), pisze "Rzeczpospolita", która miała dostęp do całego raportu. "Rz" zwróciła się z prośbą o komentarz do Związku Banków Polskich, który poinformował, że udzieli jej w czasie przewidzianym przez prawo prasowe.