"W związku z erupcją wulkanu Etna i wydobywającej się z niego chmury dymu, byliśmy zmuszeni odwołać część lotów do i z Katanii w piątek 5 lipca i monitorujemy potencjalne zakłócenia dla pozostałych lotów" - powiadomił w piątek przewoźnik Ryanair w komunikacie, który cytuje PAP. Linie lotnicze dodały, że trudna sytuacja wpłynęła na pracę wszystkich przewoźników.
Jak zauważa serwis euronews.com, na lotnisku w Katanii odwołano w piątek w sumie co najmniej 90 lotów, a zakłócenia dotknęło ok. 15 tys. pasażerów. Linie lotnicze Ryanair odwołały 42 loty. Z powodu opadu pyłu wulkanicznego lotnisko pas startowy został tymczasowo zamknięty, ale loty wznowiono w piątek ok. godz. 15:00.
Ponadto władze Katanii zakazały poruszania się pojazdom dwukołowym na 48 godzin i wprowadziły ograniczenie dopuszczalnej prędkości do 30 km/h ze względu na dużą ilość popiołu spadającego na miasto. W Katanii podniesiono również poziomu alertu z zielonego na żółty, natomiast na wyspie Stromboli obowiązuje czerwony alert - podaje euronews.com.
W czwartek wulkan Etna wystrzelił potężny strumień lawy, a gorący popiół wzniósł się na wysokość 4,5 km. Popiół wulkaniczny spadł na leżące u stóp wulkanu miasto Katania i jego okolice. Etna o wysokości ponad 3300 metrów jest najwyższym czynnym wulkanem w Europie. Ostatnio uaktywnił się także wulkan na wyspie Stromboli, leżącej 50 km na północ od Sycylii.