Wyższy dodatek stażowy, szybsza wypłata nagrody jubileuszowej i dłuższe urlopy dla większej grupy pracowników - między innymi takie zmiany zakłada przedstawiona przez rząd nowelizacja kodeksu pracy. Ale to nie wszystko. Prawdziwa rewolucja dotyczy osób na umowie zleceniu i samozatrudnionych.
- Nowelizacja zakłada wliczanie do stażu pracy między innymi okresów zatrudnienia na umowę-zlecenie, czy pracy przez uczniów i studentów do 26 roku życia z ulgą składkową - wylicza rzecznik resortu rodziny Michał Syska. Rzecznik podkreślił, iż zgodnie z proponowaną regulacją do okresu zatrudnienia wliczane będą między innymi okresy prowadzenia pozarolniczej działalności, czyli na przykład indywidualnej działalności gospodarczej, czy umowy agencyjnej. Michał Syska zaznaczył, że regulacja obejmuje również umowy uaktywniające dla niań sprawującej opiekę nad dziećmi na podstawie umowy o świadczeniu usług.
Projekt zmian, przygotowany przez ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej, trafił właśnie do konsultacji publicznych.
- Polki i Polacy, którzy uczciwie i ciężko pracowali na umowach-zleceniach lub prowadzili własną działalność gospodarczą, gdy podejmują pracę na etacie, dowiadują się, że te okresy nie zaliczają się do ich stażu pracy. W związku z tym nie mogą liczyć na wiele uprawnień, m.in. nagrody jubileuszowe bądź dłuższy urlop. To niesprawiedliwe. W związku z tym w ministerstwie powstał projekt, który znosi tę niesprawiedliwość - dodał. Zmiany mają zacząć obowiązywać od 2026 roku.