Wykupienie OC samochodu jest prawnym obowiązkiem. Ten obowiązek z każdym miesiącem jest jednak coraz droższy. Przez rok ubezpieczenie podrożało o 28,6 proc. Obowiązkowa polisa kosztuje teraz średnio 648 złotych rocznie - czytamy w Raporcie Ubezpieczeniowym RMF FM i Rankomat.pl.
"Wzrost cen obowiązkowego ubezpieczenia dla kierowców nie jest zaskoczeniem. Przez ostatnich kilka lat ubezpieczyciele walczyli o udziały rynkowe i obniżali ceny polis OC" - wskazuje Grzegorz Demczyszak z Rankomat.pl. Jeszcze na początku poprzedniego roku za ubezpieczenie należało zapłacić 490 złotych. Od tego momentu wysokość opłat za polisę cały czas rosła.
Przez inflację rosną koszty obsługi i usuwania szkód, co odbija się na firmach ubezpieczeniowych, które nie chcą być przecież stratne. A tak w zeszłym roku było. Po raz pierwszy od siedmiu lat ubezpieczyciele stracili na sprzedaży OC. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w 2023 roku byli stratni o ponad 94 miliony złotych.
Biorąc pod uwagę, że biznes OC jest na minusie, to w najbliższych miesiącach musimy niestety spodziewać się, iż ceny obowiązkowego ubezpieczenia dla pojazdów pójdą do góry
- zapowiada, cytowana w raporcie, Ewelina Kozłowska z Rankomatu.
Wysokość OC jest uzależniona regionalnie. Zależy od wypadkowości w danym regionie oraz jakości samochodów. Im nowsze i nowocześniejsze pojazdy, tym ich naprawa jest droższa, a przez to wyższe są ubezpieczenia. Najdrożej jest we Wrocławiu, gdzie średnio roczna polisa kosztuje 864 zł, a najtaniej w Rzeszowie, gdzie trzeba za OC zapłacić 622 zł. Zróżnicowane są również podwyżki OC. Najmocniej odczują je właściciele pojazdów zarejestrowanych w Białymstoku. Tam stawki wzrosły o ponad 40 procent.
Wysokość stawek OC nie powinna jednak zniechęcać do zakupu ubezpieczenia. Jego brak wiąże się nie tylko z dużymi stratami w sytuacji kolizji czy wypadku, ale też karą finansową. Co ciekawe, rzeczone grzywny również wzrosły od lipca tego roku.
Ich wysokość zależy od długości okresu spóźnienia z opłatą. Samochód należy ubezpieczyć najpóźniej w dniu podpisania umowy sprzedaży. Od 1 do 3 dni zwłoki wiąże się z mandatem w wysokości 20 proc. kary maksymalnej - dwukrotności pensji minimalnej - czyli 1720 złotych. Nieopłacenie ubezpieczenia przez okres od 4 do 14 dni oznaczać będzie 50 proc. kary maksymalnej, czyli 4300 zł. A za nieopłacenie OC przez okres powyżej dwóch tygodni trzeba będzie zapłacić pełną kwotę mandatu w wysokości dwóch pensji minimalnych, czyli 8600 złotych.