Objęte procedurą nadmiernego deficytu państwa będą teraz miały od czterech do siedmiu lat na podjęcie działań naprawczych. Od środy do piątku trwało pisemne głosowanie ambasadorów państw członkowskich UE w sprawie uruchomienia procedury.
Komisja Europejska w czerwcu oficjalnie umieściła Polskę na liście krajów, wobec których zarekomendowała uruchomienie procedury nadmiernego deficytu. Powodem był fakt, że nasz deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2023 r. przekroczył próg 3 procent PKB i sięgnął 5,1 proc. Co więcej, według prognozy KE, w 2024 r. będzie jeszcze wyższy i wyniesie 5,4 proc. PKB. Finałem piątkowej decyzji mogą być sankcje. Dla krajów spoza strefy euro oznaczać to może np. zawieszenie wypłaty unijnych funduszy, jeśli zignorują zalecenia KE. Polska już raz była objęta taką procedurą - w 2009 roku. Po sześciu latach procedura została zakończona.
Media w ubiegłym miesiącu informowały, że między rządem a KE toczyły się rozmowy na temat tego, by uwzględnić tzw. relevant factors, czyli różnego rodzaju istotne czynniki finansowe, które wpływają na wysokość deficytu. W przypadku Polski ma chodzić o wydatki na obronę, które mają spowodować łagodniejsze podejście Brukseli do naszego kraju.
Rząd będzie musiał do jesieni wysłać Komisji Europejskiej plan zmniejszający deficyt. - Na pewno są kraje z niższymi deficytami, ale my, mając duże wydatki zbrojeniowe, inwestujemy w obronę nie tylko Polski, ale całej UE, więc nie powinniśmy być za to karani. Mam nadzieję, że rekomendacje KE, jeśli się pojawią, to będą bardzo łagodne - oceniał szef resortu finansów Andrzej Domański. O procedurze nadmiernego deficytu minister mówił już w lutym. - Procedura zostanie oczywiście wobec nas otwarta, bo już poprzedni rząd zadeklarował deficyt istotnie powyżej 3 proc. PKB. Jestem optymistą, jeśli chodzi o rekomendację KE, która zostanie dla nas wydana i sądzę, że nie będzie ona wymagała radykalnych kroków, szczególnie w kontekście reformy reguł UE - podkreślał wówczas. Unijna procedura wymusza takie reformy i zarządzanie finansami państwa, aby stopniowo zmniejszać nadmierne deficyty.